0 obserwujących
83 notki
61k odsłon
275 odsłon

Trybunał Akonstytucyjny

Wykop Skomentuj6

Wybuchło i płonie. Dzień w dzień tysiące ludzi na ulicach, poblokowane drogi, standardowa histeria do dziesiątej potęgi. Enumeracje autorytetów i organizacji, mediów i wszelkiego rodzaju Białych Panów z Zagranicy, którzy mówią durnemu Kunta jak mu wolno u siebie rządzić a jak nie wolno. I w tym wszystkim, w całej tej wojnie i nawalance z obu stron nie zauważyłem ani razu jednej kwestii, która (mogłoby się komuś naiwnemu wydawać) jest jednak dość istotna dla całej tej sprawy, a mianowicie - czy ta ustawa jest zgodna z Konstytucją, czy też nie?

Bo, zastanówmy się chwilę, to chyba jest jednak istotne. Załóżmy, że Konstytucja RP stawia sprawę tak (nie stawia, to jest przykład):

“RP jest państwem prawa, którego naród wierzy w absolutną supremację koloru niebieskiego nad wszystkimi innymi.”.

Następnie Sejm RP uchwala ustawę, według której rząd może zamawiać specjalne karetki dla zawałowców tylko w kolorze czerwonym. TK (całkowicie słusznie) uznaje tę ustawę za niekonstytucyjną. Awantura o to, czy karetki dla zawałowców są dobre, czy nie są dobre, nie ma tu nic do rzeczy. TK nie jest od ustalania Dobra i Zła, jest tylko od ustalenia zgodności ustawy z Konstytucją, jak aktor jest od grania, funkcjonariusz TVN/TVP od kłamania, a rzyć od wydalania. Tj - tak by było w idealnym świecie. Tymczasem w rzeczywistości… 

Zatrzymajmy się na chwilę, bo w obecnej epoce polityki tożsamościowej każdy autor musi z góry ogłosić swoje poglądy, bo te są ważniejsze od argumentu. Uważam, że obecny wyrok TK jest zupełnie skandaliczny i jest obelgą dla całości naszej wiedzy o logice i semantyce. Czyli tak naprawdę jest taki, jak zwykle i bez większej różnicy z dotychczasową twórczością TK i polskich sędziów jako takich. Mając absolutnie zero sympatii dla tłumów na ulicy, uważam, że ostatni wyrok to kolejny dobry argument za całkowitym rozwiązaniem TK i tak naprawdę wyrzuceniem większości sędziów z pracy i przyjęciem w ich miejsce tirówek, co znacznie poprawi jakość polskiego prawa i orzecznistwa, oraz stan moralny palestry. Idźmy z tym dalej.

W USA ostatnio głośno było na temat powołania do Sądu Najwyższego pani Amy Coney Barrett. Pani Barret jest kobietą, co oznacza, że zdradziła feminizm, jest przy tym matką siedmiorga dzieci (więc niewolnicą z “Opowieści Podręcznej”), a przy tym część adoptowanych przez nią dzieci jest czarna, co czyni ją rasistką i nazistką. Nie pytajcie, ten obłęd trzeba studiować dłużej, żeby go zrozumieć. Najważniejsze jednak, że jest tekstualistką. Co to znaczy? Tekstualizm jest jedną z dwóch stron sporu co do idei prawnych, istniejących w USA. Tekstualiści twierdzą, że prawo, a zwłaszcza konstytucję, należy odczytywać i interpretować zgodnie z intencjami ustawodawcy, oraz (przede wszystkim), zgodnie z literą owego prawa. Nie należy wyczytywać z tekstu rzeczy, które no totalnie na pewno powinny tam być i które ustawodawca no serio na stówę na pewno totalnie by tam umieścił, gdyby to prawo tworzył dzisiaj. Czyli jeśli w prawie jest zapisane “zakazujemy ślubów białych i czarnych” to sędzia ma obowiązek zakazać takiego ślubu niezależnie od tego, jak dzisiaj widzimy takie przepisy. Tekstualizm zakłada, że zmienianie prawa i dostosowywanie go do współczesnych czasów to zadanie parlamentu, lub dowolnych innych organów prawodawczych, reprezentujących lud, nie zaś sędziów. Sędziowie nie mają prawa tworzyć, sędziowie mają je aplikować. Jak zasugerowałem wyżej, tekstualizm potrafi prowadzić do wyroków całkowicie zgodnych z prawem a przy tym całkowicie niesprawiedliwych, ale też jest pewnym niezmiennikiem - idziesz do sądu, wiedząc, według jakich zasad będziesz sądzony/sądzona.

Opozycją tekstualizmu jest sędziowski aktywizm. Ten z kolei zakłada, że rolą sędziego jest interpretacja prawa w duchu współczesnych czasów i współczesnej moralności (lub jej braku) i że ważniejsze od tego, żeby wyrok był legalny jest to, żeby był sprawiedliwy. I faktycznie zdarza się (w tym w Polsce), że sędziowie, wyznający takie idee wydają wyroki całkowicie nielegalne, ale przy tym sprawiedliwe. Ale jednocześnie oznacza to ni mniej ni więcej, że prawo jako takie nie istnieje. Sędzia staje się Księciem w rozumieniu Machiavelliego, Imamem, Rabinem, Starcem z Góry. Sędzia nie musi się w żaden sposób oglądać na prawo, nie musi go nawet w ogóle znać. Wydaje on wyroki umocowane mandatem, pochodzącym z jego własnego przekonania o własnej supremacji intelektualnej i moralnej, często nie próbując nawet zachować jakiegokolwiek pozoru aplikowania jakiegokolwiek istniejącego prawa. Taki sędzia czyni parlament, czy w ogóle legislaturę, luksusowym i pozbawionym jakiegokolwiek znaczenia (a przy tym straszliwie drogim) kółkiem dyskusyjnym. Nie ma żadnej różnicy jakie prawo posłowie sobie uchwalą, aktywista nie jest nim przecież zainteresowany. Jeśli prawo zgadza się z jego wyrokami - świetnie. Jeśli się nie zgadza - trudno. Sprawiedliwość (a zwłaszcza sprawiedliwość społeczna) jest ważniejsza od prawa. To, co różni aktywistę od Księcia to to, że Książe bierze sam odpowiedzialność za swoje wyroki, kładzie pod nimi imię i nazwisko. Aktywista kładzie pod wyrokami autorytet prawa danego kraju, udając, że nie wymyślił go przed chwilą na kolanie. Aktywista ma całą władzę Księcia bez śladu jakiejkolwiek odpowiedzialności, którą Książę musi na siebie brać. Przykładem działalności aktywistów jest sprawa Roe vs Wade, która umocowała w całych USA prawo do aborcji na podstawie konstytucyjnej ochrony… prywatności obywatela. Owa konstytucyjna ochrona to 14 Poprawka, w której zresztą słowa nie ma o ochronie prywatności, co nijak i w niczym aktywistom nie przeszkadzało. Żeby podać mniejszy przykład, za to z bliższego poletka, sędzia warszawskiego (oczywiście, że warszawskiego) sądu apelacyjnego Paweł Rysiński nie mogąc w żaden sposób uniewinnić Beaty Sawickiej na mocy jakiegokolwiek polskiego prawa, po prostu uniewinnił ją na mocy prawa Amerykańskiego. I co, jakiś problem? No bo wiecie, jak tak, to możecie Księcia w dupę pocałować.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka