A dokładniej to strach przed żywnością, która nie jest dobrej jakości. Przynajmniej tak o niej mówią. Albo inaczej - mówią, że dzięki UE to my mamy żywność dobrej jakości. I mówią, że walka z Mercosurem to walka o zdrową żywność...
I tak sobie myślę, że jakoś ten strach przed żywnością spoza UE nie obejmuje takich np. bananów. A przecież sprowadzamy je głównie z Ekwadoru - państwa położonego w Ameryce Płd., stowarzyszonego z Mercosurem.
I rok do roku sprowadzamy i spożywamy ich coraz więcej - w miarę świeże dane: Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku sprowadziliśmy prawie pół miliona ton świeżych bananów (494 tysiące ton). Przez lata łańcuchy dostaw, dojrzewalnie i dystrybucja bananów dopracowane zostały do perfekcji. Odsetek owoców niesprzedanych jest marginalny, choć zawsze będzie towarzyszył importerom i dystrybutorom. Mając na uwadze reeksport, Polacy zjedli w ubiegłym roku około 460 tysięcy ton bananów [...]
( źródło: https://www.sad24.pl/rynek/import-bananow-to-prawie-pol-miliona-ton-a-spozycie-jablek-dalej-spada/ )
----------------------------------------------------
A ja bananów już od dłuższego czasu nie jem.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo