Byłem w kinie tzw. studyjnym i polecam. Ciepła opowieść o rzemieślniku-grafiku, którego znaki/logotypy towarzyszyły mi w dzieciństwie i wczesnej młodości. Spokojna narracja - jakże potrzebna w dzisiejszych w naszych krzykliwych czasach; a jednak niepozbawiona zakrętów.
Poniżej zwiastun:
Zachęcam do rozejrzenia się czy gdzieś koło was tego nie grają.



Komentarze
Pokaż komentarze