
Zdjąłem z półki tylko te, które w całości zawierają muzykę tego wspaniałego - wciąż żyjącego - kompozytora. Te z pojedynczymi utworami pominąłem. Kilku sztuk jeszcze mi brakuje, ale powoli się uzupełni.
Moim małym marzeniem jest odwiedzenie w Estonii centrum jego imienia i jemu poświęcone. Jawi się jako piękne miejsce; inne nie mogłoby być dla autora tak pięknej muzyki. Od kilku lat się wybieram i wciąż coś wypada w poprzek. Może w w tym czerwcu w końcu się uda?
Muzykę polecam. Każdemu. Zacznijcie od Spiegel im Spiegel.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)