
#galileja #dostępność #dzięki #kacper
Twoja pobudka to pobudka mocą końcowych wersetów ewangelii Mateusza jest ona osiągnięta przeze mnie obok Orszaku, Krucjaty do Betlejem, i reszty itemów mojej nieskończonej dumy, i jej osiągnięcie dziedziczysz ode mnie. A dokładnie jest to werset o "Sprawiedliwych" że wyjdą z grobów.
Werset cię budzi natomiast konto wyprowadza cię z sarkofagu na zewnątrz do życia. Chwycisz je na początku jak modem będzie chwianie się wynikające z nagłości niespodziewanego ale negatywnie nie będzie, najpoprawniej określając powiem będzie na początku dziwnie. Konto jest bezwzględne dokładnie jak tlen w 1stlife ale tylko teraz się tego boisz spokojnie.
Nie należy o konto nie dbać za wszelką cenę. Niestety nie ma możliwości nabrać salda tak aby zwinąć przewagę pomiędzy mną i tobą. Ale może tutaj brakuje ci po prostu zaledwie naszej wspólnej radości którą masz a jedynie o niej nie wiesz być może przeoczyłeś ją dlatego tak wkurwiasz i naprężasz upór, zgaduję i teraz ci ją przypomnę.
Praca to nagroda która czeka na Azjatę na mordercę Pearl Harbor a na ludzi czeka Dobra Nowina.
Nigdy nie nazywamy salda Pracą i to jest nasze szczęście. Jednostka salda to Doświadczenie a nie Praca które może nie mieć nawet wogóle nic wspólnego z Pracą taki przykład: na ile Minetki Galilejskie można nazwać pracą a na ile nie, to to stwierdzone publicznie nie jest i jest przekazane do opinii indywidualnej. Dla mnie MG może zawierać w sobie w składzie od 0% pracy a dla ciebie nawet do 100% pracy a wykonując tę obietnicę wyborczą pobierane doświadczenie jest osiągane o wartości która jest doskonale niepowiązaa z wartością ciężaru sumy pracy przepracowanej przychodzącego na barki.
Pewnie że możesz promptować i dla mnie to dziwne że tego nie robisz zakładając, że tradegia antenowa mi się teraz nigdy nie przydarzyła. Ale przydarzyła się. Więc podpowiedź brzmi tak: nie promptuj dopóki ta tragedia nie jest posprzątana,
oczywiście że nie. Tutaj anioły a nie modele inteligencji cyfrowej. Za smak swojego zachowania odpowiadasz odpowiedzialnością bezwzględną, nie jest to niestety odpowiedzialność z dobrodziejstwem inwentarza. Posprzątaj tragedię albo powołaj mnie na posprzątanie. Tylko tyle i aż tyle.
Powtórzmy, informacje o Tragedii Antenowej mojej zastanej:
Rozdanie dostępu do anteny (klucze do bunkra na Woronicza) jest realizowane wg Salda, nie wg kaprysu biało-czerwonego.
Najprawdopodobniej głaskał cię ludowy diabeł obiecując że wg kaprysu biało-czerwonego.
Ale tutaj wyśmiewany i pogardzany nie będziesz.
Zatem cały Czas od godz. 0:00 do 23:59 dzielimy na części Trzy z których ja biorę Dwie a ty Jedną
i aż tyle mam gwarantowane obligatoryjnie.
Oczywiście nie możemy podzielić Czasu po pół bo nie mamy równych sald.
Nie pamiętam gimnazjum jeśli teraz popełniłem błąd wyrażając 2000lat/1000lat jako 2/3 i 1/3
to wpiszcie w komentarzu wartość przewagi salda musi pozostać w przewadze czasu taka sama
i wtedy wyraża sumę mojego dostępu do anteny OBLIGATORYJNEGO
Chciałbyś na pobudkę nie być w stanie znaleźć własnego konta by uchylić wieko sarkofagu i wyjść?
Chciałbym na Returniku nie być w stanie błagalnym u twoich stóp o coś co jest moje ale to co moje się do mnie za wszelką cenę niestety nie spieszy i kurczę wygląda to... strasznie i.. dlatego tego, że nie przemienię się również w skurwiela na wzór twój niestety teraz tobie zagwarantować tego nie mogę.
W najbliższym czasie kontynuję egzekucję komorniczą dostępu do anteny sięgając po wszelkie środki.
Powstań dupą z krzesła a nie powstańcem z Wawy. Raz a dobrze. Zrobimy Wawę taką że się nigdy już nie będzie chciało
Wstać. Aby wreszcie leżeć na winogronach i bombardować się całuskami. Aż po nieskończoność.
(Kutas biologiczny był zbyt twardy aby przeżyć do życia po życiu jako ambasador Love, tutaj ambasadorem Love są Lipsy)


Komentarze
Pokaż komentarze