Lapacz Much Lapacz Much
195
BLOG

Dawidek sukcesorem Studenckich Spółdzielni Pracy

Lapacz Much Lapacz Much Społeczeństwo Obserwuj notkę 9

W czasie studiów, w latach 80-tych zdarzyło mi się kilka razy pracować dorywczo w spółdzielni studenckiej.  Naprawdę kilka, bo ja głównie studiowałem, ale byli tacy, którzy potrzebowali legitymacji studenckiej, żeby tam pracować.  Rano ustawiałem się w kolejce pod biurem, wpisywałem na listę na drzwiach i czekałem.  Do biura dzwoniły firmy, które potrzebowały iluś studentów, np. do przeniesienia pozostałości po remoncie, czy zasypania dołu w ziemi.

Istotą było to, że płacono za godzinę.  Przy zleceniu wyznaczony z grupki brygadzista (zwykle ten, co miał najwięcej wpisów w książeczce) zaczynał negocjacje ze zleceniodawcą.  Zwykle kończyło się na ustaleniu, że robota jest na pół dnia, a płacą nam dwie dniówki, po 8 godzin.  Raz pamiętam bystrego brygadzistę, który wynegocjował 3 dniówki.  Po wykonaniu roboty, następnego dnia bywalcy szli po kolejne zlecenie.  Kończyło się, że ludzie o dobrych kontaktach "pracowali" na dobę średnio ponad 24 godziny.

No, ale to był socjalizm, system dla nas wrogi.  A Dawidek doi swoją Polskę, w której rządzą jego koledzy i on.

Lapacz Much
O mnie Lapacz Much

W języku polskim dorosłe osoby nieznajome zwracają się do siebie Pan/Pani. Przynajmniej na moim blogu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo