A PiS na to jak na lato. Zresztą, co mają mówić? Każde kolejne posunięcie Trumpa skutecznie odbiera im ochotę do wszelkich komentarzy. Krytyka Trumpa z ich strony byłaby równoznaczna z krytyką siebie samych. Dlatego milczą. Niewiele to jednak pomoże i wkrótce będą musieli opowiedzieć się co jest dla nich priorytetem: interesy Trumpa i Putina, czy Polski.
Jeszcze trzy dni temu senatorzy z obu partii wystosowali apel do Trumpa, żeby ten wreszcie zrobił jakis użytek z podpisanej przez siebie niedawno ustawy o "piekielnych sankcjach" na Rosję i jej największych surowcowych klientów jak Chiny i Indie. Ustawa ta daje Trumpowi m.in. prawo do nałożenia nawet 100 proc. ceł na kraje importujące surowce energetyczne z Rosji.1
Co robi Trump? Owszem, administracja Trumpa ogłasza sankcje... na Międzynarodowy Trybunał Karny2 , którego USA decyzją Trumpa od ponad roku nie uznają po tym jak MTK ogłosił ściganie premiera Izraela, B. Netanjahu, za działania w Strefie Gazy. MTK ściga również Władimira Putina za porwania i wywózkę do Rosji ukrainskich dzieci. To też pewnie jest jeden z powodów tych ataków Turmpa na MTK, bo utrudnia mu to rehabilitację Putina i wprowadzenie na powrót na międzynarodowe salony, żeby on i jego środowisko mogli rozwijać z nim kolejne biznesy3 .
W tym samym czasie Trump, jak ostatnio co roku zresztą, gdy nadchodzi czas rozdania tych nagród, zgłasza kolejne pretensje do Pokojowej Nagrody Nobla. Co robi norweski komitet noblowski? Przyznaje nagrodę...południowoafrykańskiej prawniczce Navi Pillay, która przeciwstawiała się apartheidowi w RPA i broniła m.in. Nelsona Mandeli. Być może nie jest tu również zwykłym przypadkiem, że była ona sędzią... Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy, pełniła również funkcję wysokiej komisarz ONZ ds. Praw Człowieka. Tak komitet noblowski odpowiedział na kolejne pretensje Trumpa do tej nagrody (brawo, Norwedzy!). Po tym już chyba sam powinien stracić na nią nadzieję. Zresztą, przyszłorocznych rozdań tej nagrody może już jako prezydent nie doczekać.
Czy ktoś się łudził, że może ona mu być naprawdę przyznana? Politykowi odpowiedzialnemu za wspieranie działań Netanjahu w Strefie Gazy, atak na Iran i jego liczne śmiertelne ofiary wśród cywilów (atak rakietowy na szkołę dziewcząt w Minabie, w którym zginęlo ponad 150 dzieci, do którego nieoficjalnie przyznała się armia USA tłumacząc to pomyłką)? Politykowi, który ucina finansowanie instytucjom charytatywnym i pomocowym działającym w krajach trzecich? Politykowi, który co rusz atakuje różne organizacje praw człowieka i łamie te prawa w swoim własnym kraju, i sam jest odpowiedzialny za śmierć swoich obywateli protestujących przeciwko jego restrykcyjnej, podszytej rasizmem polityce wobec imigrantrów? Itd.
Przyznanie tej nagrody Trumpowi byłoby jej końcem, a Trump byłby ostatnim jej laureatem. Jak jednak bardzo trzeba być zakochanym w sobie narcyzem i zaślepionym tą miłością, żeby uważać się w tych okolicznościach za godnego tej nagrody, i w ogóle samemu się o nią upominać (sic!)? Jak Trump na to zareagował? Trump odgraża się norweskiemu komitetowi i uznaje go za "wrogów cywilizacji".4 Czegoś takiego jeszcze nie było, żeby ktoś w ogóle wystosowywał jakieś pretensje do komitetów noblowskich, nie mówiąc o grożeniu im. Trump jak widać już do końca traci rozum ze strachu przed porażką Republikanów w nadchodzących wyb. uzup. do Kongresu, po których ci mogą stracić większość, a on usunięty z urzędu.
Sankcje na MTK to jednak nie ostatnia odpowiedź Trumpa na apel senatorów obu partii o wdrożenie sancji na Rosję i jej największych naftowych importerów. Co zatem robi Trump? Trump podpisuje porozumienie... z prezydentem Rosji o dostarczeniu na amerykański rynek setki tysięcy ton oleju napędowego.5 Tak, to nie żart. Zamiast sankcji - gotówka dla Putina na dalsze prowadzenie wojny. To chyba oczywiste, że po tym już o żadnych sankcjach na Rosję Trump nawet nie będzie chciał mówić, bo Putin zerwie natychmiast umowę. Ich celem jest również wymuszenie na Ukrainie zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie, bo Trump przedstawi to jako atak na USA. Do tego doszło. Czy ktoś nadal jeszcze łudzi się, że ten człowiek jest w stanie do czegoś zmusić Putina, i że w ogóle o to mu kiedykolwiek chodziło? A o co chodziło sam już nie raz wyjaśniałem:
Trump w Białym Domu to m.in. jego [Putina] sukces (Trump był urabiany przez rosyjskie służby już od wczesnych lat 90') i gwarancja tego, że Ukraina nie dostanie skutecznej do wyparcia jego armii pomocy a on będzie mógł dalej grać na czas. Aż ta nie padnie.
Taki jest od początku plan Donalda Trumpa dla Ukrainy. Jak tylko Ukraińcy zaczynają dawać się we znaki Rosji... Trump atakuje ją właśnie za to (ostatnio żądanie zaprzestania ataków na rafinerie rosyjskie) i podaje pomocną dłoń Putinowi. Jeszcze niedawno ten sam Trump zarzucał krajom europejskim brak konsekwencji i groził krajom importującym rosyjską ropę sankcjami. Swoim atakiem na Iran spowodował kolejny wzrost cen ropy i teraz, żeby go powstrzymać w USA, bo wściekły elektorat obraca się przeciwko niemu i grozi mu impeachment... sam wyciąga brudne łapy po rosyjskie surowce.
Czy ktoś nadal łudzi się, że dla tego człowieka liczy się coś więcej oprócz wlasnego interesu i utrzymania się przy władzy, która ma chronić go przed konsekwencjami politycznymi i prawnymi za to, co robił podczas swojej prezydentury i przed nią? On, Putin, Netanjahu trzymają się władzy już tylko po to i poświęcą dla niej wszystko i wszystkich, żeby się przy niej utrzymać. A może ktoś uważa, że Trump będzie w stanie zrobić dla Polski to, czego nie jest w stanie zrobić dla Ukrainy? I że do czegoś innego, niż szantażowanie nas i budowania dobrych relacji z Rosją mogłaby służyć mu ta stała baza, ten koń trojański, o którego tak zabiega polska prawica i ten rząd?
https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1526088,na-co-nam-ten-kon-trojanski-trumpa
Niech każdy sam w sobie odpowie sobie na te pytania i otworzy w końcu oczy. Zanim nie będzie za poźno i nie był potem jeszcze bardziej zaskoczony. Jak Trump zareaguje na utratę większości w Kongresie i wszczęcie wobec niego procedury impeachmentu (do trzech razy sztuka, bo już dwa razy za poprzedniej kadencji próbowano to zrobić, ale za każdym razem ratował go Senat, w którym większość mieli Republikanie)? Co zrobi Putin, żeby ocalić swojego mecenata? O tym też już pisałem:
Możliwe, że Putin tuż po ogłoszeniu katastrofalnych dla Trumpa i Republikanów wyników list. wyb. dokona jakiegoś spektakularnego aktu dywersji u nas, albo w którymś z państw bałtyckich, żeby wywołać efekt mrożący i konsolidację amerykańskiej opinii społecznej wokół osoby Donalda Trumpa, który zacznie zarzucać Demokratom usilującym przeprowadzić wobec niego skuteczną procedurę impeachmentu sianie dodatkowego chaosu i działanie na rzecz Rosji.
Spodziewam się również jakichś prób sfałszowania bądź podważenia wyników wyborów przez administrację Trumpa, bo coś za spokojni i pewni siebie wydają się być wobec katastrofalnych sondaży. Możliwe, że to tylko robienie dobrej miny. W przyszłym roku rozstrzygną się losy nie tylko Ukrainy, ale wspólczesnego świata. Rok 2027 będzie rokiem przełomowym pod każdym względem. Również u nas w związku z mającymi się odbyć wyb. parl. Jeśli Ukraina przegra wojnę to przez nas, nie przez Rosję. Naszą bierność i ustępliwość wobec Putina. Dzięki nam się utrzymała i dzięki nam może paść. Następni będziemy my.



2 https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/usa-nakladaja-sankcje-na-miedzynarodowy-trybunal-karny-zbrodniczy-sad/v5x9x97,79cfc278
...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)