2 obserwujących
2 notki
7207 odsłon
  452   4

"Maile" Dworczyka, czyli jak bloger Lchlip został użytecznym idiotą

Co jakiś czas w tekstach na salonie powraca sprawa "maili Dworczyka", bo i kolejne takie "maile" są co jakiś czas publikowane. Jednym z takich tekstów jest dzisiejsza notka Lchlipa - w której zadaje pytanie:


"Jednym słowem partia rządząca jest zadowolona, wszyscy się zgadzają co do odejścia pana Dworczyka, który listy pisał pokazujące metody działania władzy a wiadome siły je seryjnie ujawniły. Kłamały? Tego nikt nie powiedział. Bo po co?"


Jest to typowe udawanie głupiego, bo doniesień w mediach, że za tymi "mailami" stoją rosyjskie i białoruskie służby było aż nadto. 


Ponad rok temu o sprawie pisał portal WP w artykule Szymona Jadczaka, w którym twierdzi on, że ujawniający "maile" są osoby rosyjskojęzyczne. W artykule pada teza "Wiele wskazuje, że za tą operacją stoją wojskowe służby rosyjskie", której autorem jest  były szef SKW Piotr Pytel.

Niezależnie o sprawie pisała Anna Mierzyńska w ciekawym artykule na OKO.Press, w którym stawia tezę, że "maile" publikują rosyjskie służby, wykorzystując, jak go nazywa autorka, medialny ekosystem Prigożina, czyli fabrykę trolli.

We wcześniejszym artykule na ten temat Mierzyńska pisze znajduje dowód na preparowanie "maili" przed publikacją, znajdując różnice w publikowanych przez dwa źródła tego samego maila.

W listopadzie 2021 prasa pisała o raporcie firmy Mandiant Threat Intelligence, który mówi o tym, że za wyciekiem "maili" stoją grupy hackerskie związane ze służbami Białorusi. O sprawie pisała też Anna Mierzyńska w OKO.Press. Artykułów pani Mierzwińskiej na ten temat było w OKO.Press więcej.

Kolejne artykuły Wprost tę tezę tylko potwierdzały potwierdzały. 

Artykułów było w prasie znacznie więcej. To był przecież czołówkowy temat.


Nie trzeba być chyba specjalnie lotnym, by się domyślić, że jeśli za publikacją stoją rosyjskie służby, to te "maile" były preparowane. Już rok temu pani Mierzyńska dochodzi do wniosku, że nie wiadomo w jakim stopniu "maile" są prawdziwe i co w nich jest prawdziwe, a co dopisane. 

Próbowałem to wszystko wyjaśnić Lchlipowi, ale zareagował tak, jak to ma taki typ w zwyczaju - dostałem bana.


P.S. Poprawiłem mój błąd w nazwisku pani Mierzyńskiej.



Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka