Redakcja GW po prostu chyba pomdlala - w jakiejs szkole puszczono film o katastrofie pod Smolenskiem. Wg mnie bardzo ciekawa sprawa. Jak przypomne sobie mase nudnych lekcji tzw "godziny wychowawczej" lub innych - film o aktualnym wydarzeniu bylby dla mnie bardzo ciekawy.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9051988,Lekcje_o_zamachu_w_Smolensku.html
Szczegolnie jesli moznaby porozmawiac o hipotezach, teoriach spiskowych etc. Bardzo fajna sprawa. Nawet pomimo tego ze uwazam teorie o zamachu za niedorzecznosc - bardzo dobrze byloby te hipotezy omowic. To byloby wlasnie wyjscie z ciekawym, aktualnym i waznym tematem w zwiazku z ktorym moglaby miec miejsce ciekawa dyskusja. Dla GW to oczywiscie "skrajny swiatopoglad". Nie byloby moze w tym zdaniu nic nadzwyczajnego - gdyby nie to, ze oburzaja sie osobniki ktore same najchetniej przedszkolakom zaaplikowalyby wzmozony kurs tolerancji z pingwinkami homo. Uraczenie wiec dzieci np filmem o "spolecznej roli plci" - w ktorym poddrygiwaloby paru pajacow ktorym bzik umyslowy nie pozwolil sie "okreslic" byloby niewatpliwie "wzorcem ciekawych zajec". Ale juz film o Smolensku to cos zupelnie innego.
Kto jak kto, ale GW nie ma prawa nikogo pouczac. A kokot wam w .... panowie redaktorzy
Ps off topic - lata szkoly sredniej, pomimo braku podobnych zajec wspominam bardzo milo. Mialem szczescie chodzic do tzw "elitarnego liceum" w Warszawie, gdzie GW jednoznacznie wszystkim kojarzyla sie z totalnym obciachem, a wyzwanie kogos od komucha uznawano za najwyzsza forme obelgi. Tuz obok obrazenia czyjejs matki.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)