Za gazeta.pl
"Jeden z policjantów tak relacjonował nam pierwsze gorące godziny po zatrzymaniach: - Straszny chaos tu panuje. Chłopaki się sadzą, żądają adwokatów.
Część z zatrzymanych to osoby, którym postawiono zarzuty po wielkiej obławie we wrześniu 2008 r., gdy na Podzamczu policjanci zatrzymali ponad 750 osób przed derbami Polonia - Legia. Ta sprawa wciąż się toczy - to w prokuraturze, to w sądzie. - Są otrzaskani w procedurach, znają swoje prawa. Nie uda się ich łatwo przestraszyć- przyznaje inny policjant."
No patrzcie tylko... Zadaja adwokata!!! Znaja swoje prawa!!! Adamie - szybko sciagaj do Polski Stefana. On juz pokaze jak to powinno sie z takim elementem wywrotowym postepowac... Juz on im te prawa i adwokatow z glowy wybije...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)