71 obserwujących
762 notki
1262k odsłony
2620 odsłon

Ślepy zaułek sądowniczych zmian

Wykop Skomentuj249

Żyjemy w turbulentnych czasach. Wszystko się zmienia i to coraz szybciej. Nie można nadążyć za postępem technologicznym, który lodówkę w Ustrzykach Górnych zmienia w komputer z temperaturą regulowaną z Nowego Jorku a twojego smartphona w dostarczyciela informacji odczytywanych w Moskwie. Wirus z Chin dociera do Paryża w ciągu kilkunastu dni i zagraża całemu światu, a chętni z Afryki i Azji czekają na obrzeżach Europy na możliwość zamieszkania w jej centrum, zimy znikają, lata się ocieplają, weganie atakują, chrześcijaństwo 2 papieży dyskutuje zniesienie celibatu kleru a Brexit stał się faktem.

Moja chata z kraja, czyli w Polsce Krzysztof Bosak wziął ślub, a więc staje się istotne kim jest jego małżonka, Jacek Kurski podał wysokość swoich zarobków a Zenek Martyniuk nakręcił film. Ale oczywiście najbardziej się pasjonujemy „reformą sądownictwa” czyli jak jeden sędzia podarł przed kamerami wniosek swoich podwładnych sędziów, jak nieustępliwy jest Zbigniew Ziobro głoszący na konferencji Solidarnej Polski, że się nie ugnie i będzie bronił Polski przed chaosem wywołanym przez opozycję oraz o tym jak sędzia Juszczyszyn sędzią pozostał ale sądzić mu nie wolno.

Spotkanie na temat sądownictwa w Polskiej Akademii Nauk entuzjazmu nie wywołało a przedstawiciele rządu czy Ministerstwa Sprawiedliwości, poza „prywatnym” panem Gowinem, na nim się nie pojawili.

„Reforma sprawiedliwości” w Polsce w pełnym toku. Dla rozjaśnienia umysłów:

Reforma – zmiana lub szereg ewolucyjnych zmian w jakiejś dziedzinie życia, w strukturze organizacji lub sposobie funkcjonowania jakiegoś systemu, mające na celu ulepszenie istniejącego stanu rzeczy. Reformy stanowią przeciwwagę i uzupełnienie zmian rewolucyjnych.

W świadomości społecznej reformy Ministerstwa Sprawiedliwości są głównie reformami kadrowo-organizacyjnymi. Wprowadzają nowe jednostki oparte na kadrach proponowanych przez rządzących i oddają w ich ręce nowe uprawnienia, oparte głównie na dyscyplinowaniu sędziów. Mają również na celu zapewnić w przyszłości wybór „swojego” prezesa SN. Czy ulepszają istniejący stan rzeczy? Coraz częstsze opinie o powstałym chosie prawnym stoją, wydaje się, w sprzeczności z jakąkolwiek poprawą. A już najmniej chyba dla szeregowego obywatela. Ale pozwalają wymieniać KADRY na „swoje” czyli w takim czy innym stopniu zależne od władzy. Czy są to kadry lepsze? Pytanie bezsensowne tak samo jak to czy jeden lekarz, inżynier, polityk, informatyk, pielęgniarka czy przedsiębiorca jest lepszy od innego.

Wprowadzane zmiany doprowadziły do poważnego konfliktu z instytucjami Unii Europejskiej mającej ekspercki i ostateczny głos jeśli chodzi o unijne prawodawstwo. Istnieją poważne rozbieżności w interpetacjach i nie wydaje się, aby szybko zostały zniwelowane. Polskie władze niestety nie spełniły swoich obietnic, aby reformy BEZKONFLIKTOWO i w zgodzie z podpisanymi unijnymi umowami tak zmodyfikować, aby przedewszystkim polski OBYWATEL odczuł jak najszybciej ich pozytywne oddziaływanie.

Polska polityka i media zarzucają nas tysiącami informacji o reformie, fake-newsami czyli Po Prostu kłamstwami i półprawdami. Mają w tym swoje interesy, gdyż czymś muszą wypełnić nasze umysły i spowodować, że nie będziemy myśleli o sprawach ważnych czy codziennych bolączkach. Te odchodzą na drugi plan, gdy podzielone społeczeństwo kłoci się pomiędzy sobą. Nikt już nie ogarnia istoty zagadnienia czyli POLEPSZENIA szybkości i jakości stanowienia PRAWA.

Tysiące, setki tysięcy sądowych spraw czekają na rozstrzygnięcie. System sądowniczy w którym sędzia jest ważnym, ale nie jedynym elementem nie zmienia się. Sędziowie, lepiej czy gorzej, opierają się na istniejącym prawodawstwie i stosują jego literę i ducha. Postawienie RZĄDOWYCH strażników kontrolujących ich działania to nie tylko wprowadzenie zmieniających się politycznie układów do systemu sprawiedliwości, ale również jeden szczebel więcej do kontrolowania. A od tego sprawiedliwość nie polepsza się. To tylko iluzja komunistycznej przeszłości, gdzie KADRY były podstawą kierowania społeczeństwem. I to one wytyczały kierunek ku „lepszej przyszłości”.

System sądowniczy może tylko prawidłowo działać, jeżeli nie jest uzależniony od zmieniającej się władzy. Ten truizm odkryto już dość dawno i dlatego podstawą demokracji jest trójpodział władzy. Majstrowanie przy jego ulepszaniu jest czynnością niebezpieczną i warto korzystać z doświadczeń innych. Albo iść własną drogą wymyślając piąte kolo u wozu.


Wykop Skomentuj249
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo