75 obserwujących
809 notek
1353k odsłony
  806   0

Czy prawnicy i eksperci rządowi grają w ruletkę i blackjacka?


W czasach pandemii nie ma człowiek głowy, aby zajmować się duperelami. Kto by sobie głowę zawracał czytaniem dziesiątków jeśli nie setek ustaw, rozporządzeń przepisów, zakazów i nakazów zawierających tysiące prawniczo-urzędniczych sformułowań, wymyślanych przez ekspertów i prawników, urzędników i ich pomocników, posłów i komisji sejmowych, których bez prawniczego wykształcenia i znajomości biurokratycznego slangu nie razbierosz. Obywatel poznaje je dopiero na formularzach i dokumentach coś tam obznajmiających lub coś tam nakazujących w postaci nie tyle tekstu lecz szeregu cyferek i literek zakodowanych w formułach: „zgodnie, z art. 99 & ustawy z dnia …. tekst jednolity z dnia.. według… Dz. U z … poz. XX, nalicza…. w terminie 7 dni… postępowanie egzekucyjne… ma obowiązek… odsetki nalicza się samodzielnie”.

Ufff, w jednym urzędowym piśmie tych formułek może być dużo więcej, w których jesteśmy straszeni konsekwencjami nie zastosowania się do tego co wymyślili w ministerstwach, samorządach, gminach, miastach i innych oficjalnych instancjach państwa prawa. Od czasu do czasu minister i nawet sam premier uchyla nam rąbka tajemnicy o obowiązku noszeniu takich czy innych maseczek lub przyłbic nie posiłkując się przy tym paragrafami i numerami z Dziennika Ustaw. One oczywiście istnieją zakodowane na tysiącach stron produkowanych przez biurokratyczną, państwową machinę zatrudnianą do utrzymywania „porządku” w zbieranych papierach. A odpowiedni paragraf  dostaniemy po spotkaniu z policjantem czy wypełnianiu formularza w urzędzie. Z obwieszczeniem RODO na dodatek. Już nie pamiętam czy z postępowaniem egzekucyjnym.

Ale nie zawsze WAADZA jest skłonna dzielić się z obywatelami swoimi rozporządzeniami. Robią to najczęściej, albo prawie zawsze, tzw. media „polskojęzyczne”, oczywiście z wrogimi zamiarami. I tak ostatnio upubliczniły wiadomość, że w kasynach nie można już, od teraz, jeść i pić. ZA-BRO-NIO-NE. Tak na zdrowy rozum to znaczy, że do tej pory można było. Jak ktoś był głodny to hup do kasyna i schaboszczak można było konsumować. Napić się czegoś trunkowego? Co za problem? Wpadamy do kasyna i nawet czystej można się było napić. Restauracje, bary, pizzerie zamknięte bo wirus szaleje? „Wpadnij do kasyna to się najesz” – dziwne, że takich reklam nie było. I do tego sanepid nalotów na kasyna nie robił, bo po co? W końcu niech się zarażają, nałogowców będzie mniej. Zarazić się będzie teraz co prawda trudniej, bo po iluś tam miesiącach odkryto, że i w tych przybytkach hazardu trzeba TERAZ wprowadzić ograniczenia. Na 15 m2 jeden gracz. To chyba tak samo jak i w kościołach od już dość dawna?

Za Tuska było lobby hazardowe i jakieś związane z tym afery. Tuska nie ma już od jakiegoś czasu, ale lobby karciane i jednorękich bandytów jak było tak i jest. Wymieniono posłów partii rządzącej? Ano wymieniono. Ale przecież biznes jest biznes niezależnie od politycznych kolorów. Uchwala się zakazy i nakazy antywirusowe od ilu miesięcy? Od roku chyba, ale w kasynach i przy automatach hulaj dusza, piekła niema. Są tylko Dzięgi.

Eksperci i prawnicy rządowi zapomnieli, przypadkowo oczywiście, żeby czegokolwiek w kasynach zabraniać w czasach zarazy. Nie zapomnieli o sanatoriach.

Dla pocieszenia można tylko dodać:

WAADZA jednak się o nas troszczy. W nocy (skąd ja to znam?) obznajmiono w DZIENNIKU USTAW, że już od TERAZ uchyla się ograniczenia w lecznictwie uzdrowiskowym. A także zapewnia osobom zatrudnionym w OGRZEWALNIACH i NOCLEGOWNIACH włączenie do grupy pierwszej szczepień.


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka