75 obserwujących
843 notki
1399k odsłon
  760   2

Izba Dyscyplinarna SN piłeczką pinpongową rozlatującej się koalicji rządowej


Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu. W polskich warunkach oznacza to wytyczenie rządowej linii realizacji politycznych planów. Teraz już premier będzie mógł realizować partyjne dyrektywy bez obawy o brak błogosławieństwa dla podejmowanych decyzji.

Dwie najważniejsze sprawy poruszone przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości to sprawa nadchodzącej IV fali coronawirusa i (nie)obowiązkowych szczepień oraz tzw. reforma resortu sprawiedliwości. Ta ostatnia stała się już od dość dawna bardziej rodzajem żartu niż jakiejkolwiek reformy czegokolwiek. Nikt już właściwie nie wiedział co jest grane z ministrem właściwego ministerstwa Ziobro i Prezes Sądu Najwyższego panią Manowską na czele. Ta ostatnia w ciągu kilku dni tak się w sytuacji pogubiła, że jak na taśmie produkcyjnej wypowiadała się i podpisywała oświadczenia wzajemnie się wykluczające. Nie wspominając nawet, że NIEZAWISŁA I NIEZALEŻNA pani Prezes pytała się Premiera i Prezydenta co ma właściwie robić jako SUWERENNA przedstawicielka władzy sądowniczej. W systemie sprawowania WAADZY jaki od kilku lat Prawo i Sprawiedliwość wprowadzało w Polsce nikogo już nie dziwi, że przedstawicielka władzy sądowniczej pyta się przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej jak powinna interpretować polskie prawodawstwo.

Prezes Kaczyński powiedział w końcu to, co właściwie od początku było wiadome czyli: wycofujemy się na z góry upatrzone pozycje i cofamy to co chcieliśmy zreformować. Oczywiście dla publiki trzeba rzucić jakieś usprawiedliwienie, więc nic prostszego niż twierdzić, że właściwie zawsze to chcieliśmy zrobić. I twierdzić na serio, że nie ma to żadnego związku z decyzjami TSUE czyli interpretacjami polskiego prawa w Brukseli. Jesteśmy jednak już przyzwyczajeni do karkołomnych wolt Prezesa uznającego, że przecież nic się nie stało.

Szczepienia to następna sprawa, która szczególnie w nieskorym do szczepień elektoracie PiS-u wywoła spory szok. Nie tylko ponieważ Prezes do szczepień zachęca i uważa, że niezaszczepieni to EGOIŚCI, ale ponieważ należy się spodziewać ze strony rządowej ograniczeń dla tych, którzy mają NISKI POZIOM EMPATII. Czy niezaszczepieni będą mogli wchodzić do kościołów o tym Jarosław Kaczyński nie wspomniał, jakby nie mając pojęcia co dzień wcześniej napisał abp Gądecki mówiąc o naruszeniu przez państwo nie tylko Konkordatu ale i Konstytucji.

Totalna opozycja staje się również w sytuacji „jak trwoga to do Pana Boga” stroną, mającą podpisać wspólnie z rządzącymi manifest w sprawie wspólnych DZIAŁAŃ w walce z epidemią. Jak takie działania mają wyglądać proponujący współpracę Kaczyński nie wspomina. Może zaprasza totalną opozycję do rządu? Trochę humorystyczne, ale przecież po akcjach typu „trzymaj się pędzla bo drabinę zabieram” w Zjednoczonej Prawicy ( to chyba Gowin) wszystkiego można się spodziewać.

Powyższe omówione sprawy to nie wszystkie bóle głowy Prezesa. Po wzięciu tabletki aspiryny udało się załatwić prawidłowe obywatelstwo amerykańskiemu ambasadorowi, ale przecież do umiejscowienia właścicieli TVN24 w odpowiednim miejscu kuli ziemskiej chyba i pudełko polopiryny nie wystarczy.

Trzeba będzie się znowu cofać na z góry upatrzone pozycje

ps.
jak po tym wszystkim trzeba się odnosić do decyzji Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłebskiej nie ma chyba sensu się zastanawiać. Kaczyński zrobił z nią to co zawsze chciał zrobić - do końca ośmieszyć.

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo