75 obserwujących
841 notek
1394k odsłony
  1334   3

Europoseł Patryk Jaki odkrywa jak biedniejemy bogacąc się

Każdy mijający dzień przynależności do Unii Europejskiej, od roku 2004 do 2020, kosztował nas Polaków ponad 91.000.000,- złotych. Każdego dnia taka suma została odbierana od ust niemowlęcia do starca tylko dlatego, że zapisaliśmy się do tego „kołchozu”. Każdego dnia biednieliśmy o te ponad 90 milionów ponieważ nigdy, nikt i w żaden sposób nie obliczył strat spowodowanych przynależnością do Unii. Zrobił to dopiero europoseł Zjednoczonej Prawicy Patryk Jaki. Ma on niestety, również udział w tych stratach pobierając niezłą pensję z apanażami w Brukselskiej stolicy, ale chociaż szczerze i z ręką na sercu uświadamia nam poniewczasie, jaka jest ukrywana przez polityków "PRAWDA".

Całkowite straty dla Polski od roku 2004 to 535 MILIARDÓW złotych. To dane z 120-stronicowego raportu, którego zresztą w całości tak między nami mówiąc jeszcze nikt nie widział, przygotowanego na zlecenie europosła Jakiego przez dwóch profesorów Zbigniewa Krysiaka z SGH (znanego eksperta z TVP-Info) oraz Tomasza Grosse z UW. W tym bilansie są oczywiście sumy otrzymane w ciągi 16 lat przez Polskę z Brukseli (593 miliardy złotych) lecz mają się one nijak do sum z Polski podobno wyprowadzanych. W każdym razie panowie profesorowie wyliczyli ile tracimy a ja te liczby za nimi i panem Jakim podaję.

W sieci i n wszystkich możliwych jej pochodnych od TT do FB rozpętała się burza. W zasadzie nie ma finansisty czy ekonomisty nie wskazującego na błędy w obliczeniach. W dyskusje nie mam zamiaru się wdawać, gdyż ani bankierem ani dyrektorem korporacji nie jestem a ilość zer przy w tych liczbach tylko przyprawia mnie o zawrót głowy lecz mam kilka spostrzeżeń a właściwie uwag.

Pan prezes Kaczyński ostatnio powiedział:

„…Nie będzie żadnego polexitu, to wymysł propagandowy, który po wielokroć był stosowany wobec nas; chcemy być w UE, ale jednocześnie chcemy pozostać suwerennym państwem…”

No to jeżeli do tego interesu dopłacamy to ktoś Prezesa robi w konia i dlaczego nie walczymy o zwrot zagrabionych pieniędzy? A jeżeli nie dopłacamy to skąd Jakiemu wyszło to co wyszło? W końcu te ileś tam miliardów to nie w kij dmuchał a suwerenność to chyba również walka o swoje, zagrabione głównie przez Niemiaszków dziengi?

Według „raportu Jakiego” w latach 2004–2020 WYPŁYNĘŁO z Polski netto 981 mld zł w postaci dywidend od zysków spółek z europejskim rodowodem. I ja się w swojej naiwności pytam: po jaką cholerę nam te spółki jeżeli nas okradają, dzień w dzień na ponad 90 milionów? Czy nie lepiej wypieprzyć je w cholerę i te pieniądze dla siebie zachować? Proste jak drut, a jeszcze nikt na to nie wpadł. Co gorsza, robi się wprost odwrotnie. Daje się takim firmom jakieś ulgi podatkowe, inwestycyjne i Bóg wie jakie. Jakby tego było mało, obsypują ich milionami złotych dotacji, byle tylko łaskawie zgodzili się nad Wisłą zainwestować.

Premier Morawiecki chyba nie chciał być gorszy od Tuska i witał Niemiaszków z Mercedes Bentz:

„…Cieszę się, że Mercedes stawia w Polsce na najwyższą półkę technologiczną swoich produktów… Dzięki temu polscy inżynierowie przesuwają się w górę w globalnych łańcuchach wartości i rośnie konkurencyjność polskiej gospodarki…”

Premier nic nie wspomniał o stratach przez wyprowadzane przez Mercedesa dywidendy, o których przypomniał nam dopiero pan Jaki.

A przecież pan Morawiecki jako premier rządu Zjednoczonej Prawicy sprowadził nie tylko Mercedesa do Polski. Koreańczycy budując fabrykę akumulatorów również zyski będą sobie zabierać. A co dopiero powiedzieć o kolegach bankierach premiera z JP Morgan Chase? Chyba po znajomości dostali polski grant na bagatela, 20 milionów złotych. Żeby tylko tutaj przyjechali.

Tego wszystkiego to chyba bez flaszki nie rozbieriosz. Patryk Jaki w Brukseli na unijnej posadzie wie swoje, premier Morawiecki swoje a Prezes jeszcze co innego. A przecież niby to wszystko Zjednoczone i jednym głosem powinni mówić. A oni od Sasa do Lasa co komu popadnie. No to w końcu komu ma biedny i ogłupiały wyborca wierzyć?? To już i Jacek Kurski ma pewnie problemy żeby się w tym połapać i swoim telewidzom sprzedać. Albo wali jak popadnie, wszystkiego po trochu.

Polska polityka pełna jest bezsensów i nonsensów. Wszyscy zgodnie pracują żeby zagmatwać, pomieszać, ogłupić obywatela i sprzedać mu papkę. Elit rządzący się nie dopracowali, które mogłyby czy powinny trochę to wszystko uporządkować, Zostały tylko te stare, ale podobno to zdrajcy. Pozostał więc tylko chłopski rozum mówiący:

Robią nas wszyscy zgodnie w konia. I ci z Brukseli, i ci z Warszawy. U nich to chyba nawet inflacja nie istnieje. No bo który z nich ostatnio płacił w spożywczaku za kilogram chleba?


Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka