79 obserwujących
882 notki
1459k odsłon
  757   0

Elastyczne naginanie prawa czyli wyroki są, ale ich nie było

Kreatywność rządowych prawników nie zna granic. Otóż przygotowali oni projekt ustawy stanowiącej, że samorządowcy wysyłający dane osobowe wyborców pod dostarczony przez rząd adres mailowy Poczty Polskiej nie złamali prawa, a jeśli już i zostali prawomocnym wyrokiem sądowym skazani, to taki wyrok się wymazuje i przestaje on istnieć. Sytuacja więc trochę podobna do precedensowego ułaskawienia panów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przez pana Prezydenta, którzy w myśl prawa byli niewinni.

Wybory kopertowe w czasie pandemii rząd PiS-u zaplanował na 10-go maja roku 2020. Miały one być zorganizowane przez Pocztę Polską, a nie, tak jak przewiduje kodeks wyborczy PKW i KBW. Dlatego listy i dane wyborców miały zostać dostarczone przez samorządowców Poczcie, która została zobowiązana do przeprowadzenia prezydenckich wyborów w ciągu niecałych 3 tygodni.

Tak się jednak składa, że dane osobowe każdego obywatela są prawnie chronione i nie można ich, ot tak sobie decyzją premiera polskiego rządu dostarczać tym, którzy sobie tego zażyczyli. Tym bardziej, że przepisy o organizacji wyborów uprawomocniły się dopiero 9 maja po podpisaniu przez pana Prezydenta.

Pomimo opinii prawnej Związku Miast Polskich, aby danych osobowych nie przekazywać, gdyż nie ma na to podstawy prawnej, niektóre jednostki terytorialne nie zastosowały się do zalecenia. I nie trzeba dużej przenikliwości, aby stwierdzić, że były to samorządy z PiS-owską większością.

Sieć Obywatelska Watchdog złożyła zawiadomienie o jednym z wójtów łamiących przepisy do sądu. Wyrok skazujący (grzywna 2.000 zł), apelacja odrzucona. Watchdog wysyła kolejne 206 zawiadomień do prokuratury.

Prawo i Sprawiedliwość nie może jednak dopuścić, aby partyjni urzędnicy byli skazywani za niestosowanie się do prawnych przepisów. Dlatego przygotowuje projekt ustawy mówiący m.in.

„…nie popełnił przestępstwa wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który w czasie stanu epidemii przekazał operatorowi wyznaczonemu spis wyborców w związku z wyborami powszechnymi na Prezydenta RP zarządzonymi w 2020 r."

„…skazanie za przestępstwo polegające na podjęciu działań, o których mowa w art. 1, ulega zatarciu z mocy prawa.”

Winni, nawet jeśli są, to ich nie będzie. Złamanie prawa było, ale zostaje wymazane.

„Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.”

I tak oto filmowa komedia staje się rzeczywistością.

ps.

Nieprzeprowadzone wybory kosztowały ok. 160 mln złotych, które poszły z dymem.
Winnych nie ma.


Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka