Lchlip Lchlip
1445
BLOG

Polska plemienna

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 66

 

Dwa duże plemiona, kilka pomniejszych. Wspólny obszar, język chyba ten sam ale znaczenia jego składników diametralnie różne więc możemy mówić o dialektach, terytorialne podziały dosyć wyrażne. Kult religijny łączący główne plemiona ten sam ale jego rozumienie już nie bardzo. Starszyzna plemienna w jednym z nich wymienna i złożona z naczelników rodów a w drugim została zastąpiona przez udzielnego księcia, wybieralnego jednomyślnie i zastępującego radę starców.
Oba najpotężniejsze plemiona stanowią zbiorowości funkconujące jako grupy etniczne. Mają swoje cechy jak: własna kultura z własnymi idolami, wspólni przodkowie z pomniejszych, nieistniejących a zaaneksowanych drogą podbojów plemion, mają odrębną osobowość i posługują się różnymi stereotypami. Nie maja co prawda odrębnego terytorium ale zgłaszają zastrzeżenia do tego samego obszaru na którym istnieją, gdyż członkowie wspólnoty są poprzez historyczne uwarunkowania geograficznie przemieszani.
Pomniejsze, powstające plemiona są zgodnie unicestwiane stanowiąc potencjalne niebezpieczeństwo do przejęcia sfer wpływów „umysłów” członków grupy opanowanych już skutecznie przez dwa istniejące plemiona.
 
Plemiona są oczywiście kierowane przez silne indywidualności wytyczające nowe obszary podbojów umysłów wrażych sił. Im mniej wrogich wojowników i im bardziej ośmieszani swoją odrębnością tym większe szanse zwycięstwa i przejęcia hufców przeciwnika. Dlatego działania mające na celu „zwarcie szeregów”, wykluczenia szpiegów we własnych szeregach, narzucenia swojej odrębności i własnej, wyznawanej kultury jest sprawą kluczową. Również symbole wznoszone na sztandarach i ich interpretacja jest na tyle przemawiająca do serc wyznawców że padające ofiary bitwy czy po prostu spadnięcia z konia są wynoszone na ołtarze. Walka nie tylko o „serca” ale i o terytorium.
 
Terytorium to POLSKA. To nie tylko geograficzne pojęcie. To również przejęcie królestwa. To korona włożona na głowę i zwycięskie surmy. To władza i przejęcie nie tyle „dusz” co bogactw leżących w skarbcu. A przecież one dają możliwość wynagradzania za poniesione zasługi, nadawania rycerskich tytułów i delegowania do wypełniania szczytnych poruczeń w interesie i własnego plemienia i oczywiście opanowanego terytorium. I wypełnienie przesłania ktróe dopiero po zwycięstwie będzie możliwe do zrealizowania: DOBRO POLSKI!.
 
Dobro Polski.
Nie jest możliwe wypełnianie tego zadania tu i teraz. Trzeba się wykrwawić bratobójczą walką, na wszelkie możliwe sposoby gdyż wróg jest tutaj, obok mnie, bezlitosny i czyhający na wykazanie przezemnie słabości czy to przyznaniem mu (częściowej) racji czy próbujący schwytać moją rekę aby już teraz przyklepać „deal”, zdradziecki i prowadzący do zguby. Dlatego musimy się zamknąć w swoich enklawach, nie reagować na próby rozmowy, wzmocnić się własnymi przekonaniami i bronić przed „zarazą” stawiających pytania. I pamiętajmy: im mniej będziemy rozmawiać tym mniej wątpliwości wprowadzi wróg w nasze szeregi. A tylko stałość naszych poglądów i wierność naszym przodkom poprowadzi nas do zwycięstwa. Pamiętajmy: nasze idee i nasi przodkowie.
 
Polska plemienna. Czy jest szansa aby stała się po prostu Polska?
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (66)

Inne tematy w dziale Polityka