Lchlip Lchlip
674
BLOG

„Nie zabijajcie” nam Prezesa

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 20

 

Po przegrano-wygranych wyborach coraz więcej analiz zajmujących się obroną pozycji „nieśmiertelnego” Prezesa. Sytuacja powtarza się niezmiennie od dobrych kilku lat a obrona intensyfikuje się tym bardziej jak ilość porażek się zwiększa.  Jarosław Kaczyński ze swoją partią nieustannie osiąga „dobry” wynik wyborczy ale mimo tego musi walczyć ze zmasowanym atakiem na swoją pozycję lidera opozycji. Chcą mu ją odebrać nie tylko ziobrowcy i rozczarowani z własnej partii ale również sługasy z tzw. Czerskiej. Widzą oni doskonale zagrożenie z umocnionej na natępne 4 lata w ławach opozycji bezkompromisowej partii prowadzonej przez genialnego straterga przewidującego posunięcia na kilka ruchów naprzód.
 
W roli obrońcy występuje m.inn. pan Gadowski we wczorajszym blogu. Jak zwykle w bezkompromisowych stylu i bez owijania w bawęłnę wygarnia tzw. „obiektywnym dziennikarzom” ich matactwa, praktyki voodoo nad laleczką Prezesa w siarkowych oparach królestwa Belzebuba. Słusznie wypomina temu upadłemu aniołowi z Czerskiej wywiad sprzed 20 lat w którym Kaczyński „zgnoił” tego strażnika bram piekielnych i pokazał mu na czym polega intelektualna wielkość i obrona pokrytych patyną wartości. I nawet zawieranie przez byłego Premiera kompromisów z przebranymi sługaczami Antychrysta aby uwolnić Polskę od piekielnych wyziewów nie zmienił przesłania tego wielkopomnego wywiadu. Prezes jest wielki!
 
Dla pana Gadowskiego jest Kaczyński ani bratem ani swatem. Jest tylko takim kaczym Cooper’em który osamotniony walczy przeciwko bad guys i wygrywa ponieważ „ma rację”. Jeżeli nie teraz to w przyszłości, jeżeli nie w W-wie to w Budapeszcie. I to nie w tym z roku 56-go ale w tym z 10-go. Polak, Węgier dwa bratanki, i do szabli i do szklanki – zostało umieszczone na pisowskich sztandarach i jest teraz o co walczyć.
 
Pan Reporter i wielu jemu podobnych jest jak zakochana pensjonarka a jak wiadomo młodzieńcza miłość nie tak łatwo przemija. Miłośc tym większa, im bardziej niespełniona. Wzdychanie do stworzonego ideału w naszym sercu jest tak cudowne iż nawet facelifty na starzejącym się obrazie dodają tylko uroku. A każdy wskazujący na fotoszopowe retusze uznawany zostaje za medialnego wydmuszka nie potrafiającego zobaczyć prawdziwej twarzy pod maską wieloletnich przypudrowań. Już nawet nie bardzo wiadomo czy jest jakaś idea i jaka ale stare sentymenty podpowiadają sercu: tak, to ten sam od wielu lat Prezes, walczący z komuną rozsiewającą smołę i wsączającą w serca niezależnych Polaków wątpliwości co do jego przywództwa. To oni stanowią ten ferment, oni wygrywają wybory, to oni demobilizują Prezesa fałszywimi prognozami. To oni od lat wysysają z PiS’u witalne soki i rozsyłają po Polsce ziobrowców promujących przeciwników Wybawcy.
 
Pan Gadowski wierzy, że bez Prezesa nie ma życia po śmierci. Nie ważna jest idea lub jej liczba mnoga ale liczy się lider. Tylko on wie co jest dobre a co złe. On ustala reguły w swoim państewku i dopuszcza nawet dyskusję. Czyż można powiedzieć aby ją tłumił? Przecież wyrażnie powiedział: dyskutować możemy ale decyzję już podjąłem. Tak jak nauczono go w młodośc kiedy rozmawiać też było wolno. Na gruncie dialektycznego materializmu.
 
„Nie zabijać Prezesa”. Ja też apeluję do szamanów z Czerskiej. Odpieprzcie się od Jarosława Kaczyńskiego! Zostawcie go w spokoju. On sam wie co jest dla Polski najlepsze. I realizuje swoje ideały od wielu lat konsekwetnie. Nie trzeba mu przeszkadzać więc nie wykonujcie agenturalnej roboty. Dajcie mu żyć.
Bo nam przykład dał Kaczyński jak przegrywać mamy!
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka