Lchlip Lchlip
425
BLOG

Brainstorm po polsku

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 17

 

to Po Prostu walka o stołek w PiS’ie. Sygnał do niej dał pan Ziobro niedwuznacznie wypowiadając posłuszeństwo Prezesowi. To już jest otwarta walka i nie obędzie się bez „rozlewu krwi”. Wywiady udzielone przez europosła nie są zwykłym formowaniem się opinii. Tego ta partia nie zna a nikt nie ma prawa inicjować nieocenzurowanych dyskusji, nawet następca tronu. Zaskoczony Jarosław Kaczyński nie zwołuje na razie konferencji prasowych dyrygując jedynie swoich przybocznych do wypowiedzenia się na temat „przypadkowej” wypowiedzi pana Cymańskiego inicjującegoj z flanki atak na Prezesa.
 
Dziennikarskie łamy „Urze” i „ND” stanowią trzecią i najpoważniejszą fazą ataku ziobrystów po dotkliwej, wyborczej porażce. To już jest czołowe natarcie. Zaczęło się od nieśmiałej propozycji Kurskiego podczas Rady Politycznej PiS’u 10 dni temu o kandydaturze Mularczyka na wicemarszałka Sejmu. Reakcja Prezesa była zdecydowana i nie pozostawiająca wątpliwości: ja już podjąłem decyzję a dyskusja jest tylko formalnością. Drugim wydarzeniem była już wspomniana wyżej wypowiedz Cymańskiego a dzisiaj już otwarta krytyka wyborczego wyniku i wewnętrznej sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości, w formie której nie można nawet nazwać zawaolowaną. To nie pozostawiająca wątpliwości krytyka nie tyle sztabu wyborczego i ostatniej kampanii lecz polityki prezesa Kaczyńskiego i brak perspektyw jego partii na przyszłość.
 
Niewątpliwa rewolta podjęta przez ziobrystów jest kolejnym wyrazem niezadowolenia w armii Prezesa. Tym razem jednak wydaje się najpoważniejszą, chodzi przecież o następcę tronu a co najbardziej istotne posiada autoryzację o.Rydzyka. Tego elementu nie może Kaczyński zlekceważyć. Wiąże mu to ręce w ewentualnym spacyfikowaniu kilku pomocników Ziobry czyli wyrzuceniu ich z partii ale pozostawienie sytuacji bez reakcji również nie wchodzi w rachubę. I nie zmienia tego standartowa formułka o przywództwie Prezesa wypowiedziana przez Ziobrę. Ten slogan powtarzany jest mianowicie w każdej, odbiegającej od schematu wypowiedzi członków PiS’u.
 
W poprzedniej swojej notce pisałem o „wypaleniu się” partii opozycyjnej. Jakby na potwierdzenie moich słów ZZ wypowiada się, że „trzeba w partii dużo zmienić”, poszukiwać wielonurtowości i powrócić do korzeni. Przywoływane są nazwiska Jurka. Marcinkiewicza, Lecha Kaczyńskiego. Nie wspomina na razie o Pawle Kowalu, Jakubiak czy Migalskim, nie wymienia nazwiska posła Dorna. Przywołuje jednak bolesne dla Prezesa porównanie z Tuskiem, który śćiągnął do Platformy lewicowych i prawicowych polityków. Wytyka „brak żaru” u współpracowników kampanii i broni się przed zarzutami forsowania swoich kandydatów wskazując na Macierowicza i Kamińskiego stosujących podobne metody.
 
Chyba najpowaziejszym zarzutem skierowanym już jednoznacznie w Jarosława Kaczyńskiego jest zarzut braku pracy zespołowej i nieumiejętność doboru kadr ludzkich. Wybór menadżerów umiejących motywować pracowników jest warunkiem powodzenia tak jak w wielkich korporacjach. Jak należy się domyślać brakuje takiej polityki w PiS’ie a jest za nią przecież bezpośrednio odpowiedzialny partyjny przywódca nie umiejący pracować z ludzkimi zespołami i niezdolny do motywacji potrzebnej do zwycięstwa.
 
Zbigniew Ziobro wybrał odpowiedni moment do swojego ataku gdyż następna okazja do wyrażania swojego niezadowolenia będzie dopiero za 3 lata. W partii i w gronie sympatyków zaczynają się wielonurtowe dyskusje. Opornie i powoli ale nieuchronnie. Grono niezadowolonych jest prawdopodobnie większe niż się wydaje gdyż nauczone doświadczeniem siedzi cicho pod miotłą ale zachęcone wypowiedziami europosła zacznie się uaktywniać. Prezes jednak jak mało który polityk jest mistrzem w rozgrywaniu wewnętrznych rozgrywek. Premierem był tylko rok z okładem lecz nie ma równego sobie w sprawowaniu prezesostwa i „likwidowaniu” potencjalnych przeciwników. Jest w tej walce o stołek mistrzem i będzie ciekawe obserwować jak sobie poradzi tym razem. Trzeba będzie jednak poczekać na Jego reakcje na wywiady z Ziobrą. Dopiero wtedy będziemy wiedzieli jaki kierunek obrony wybierze. I czy to będzie obrona swojej pozycji jako prezesa czy myślenie o przyszłości swojego „dziecka” czyli Prawa i Sprawiedliwości.

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka