Dużo zdziwionych komentatorów, publicystów a nawet polityków. Pani Staniszkis posiadająca czerwoną linię do Prezesa jest „zaszokowna tępotą”. Nie podaje czyją, na szczęście, gdyż też zostałaby prawdopodobnie „wykluczona”. Ryszard Terlecji wspomina o „drobnym pęknięciu” w partii, Jacek Karnowski o „polskiej prawicy w pułapce” a Michał Szułdrzyński o „sukcesie Kaczyńskiego”. Każdy, czy to przeciwnik czy sympatyk Prezesa, znajdzie coś dla siebie.
Jednego nie można Jarosławowi Kaczyńskiemu zarzucić, mianowicie braku konsekwencji. Postępuje od lat tak samo. Dla wielu jak widać jest to zaskoczeniem chociaż bronią Prezesa bo nie zmienia poglądów. Chciałoby się powiedzieć że to nie tak, że mylą im się polityczne poglądy z cechami charakteru i metodami działania ale nie ma sensu się spierać. Każdy wie swoje.
Lider opozycji konsekwentnie broni swojej pozycji. Bez względu na okoliczności, zmieniających się rebeliantów i nie oglądając się na dewastację szans opozycji na odgrywanie jakiejkolwiek roli na scenie politycznej. Przed kilku laty rozprawił się z kolegami ze swojego pokolenia krytykującymi jego poczynania. Teraz przyszedł czas na ambitne „młode wilki”. Nie mają czego szukać w Prawie i Sprawiedliwości. Czy to vice-prezes (kolejny), czy bulterier z wieloma zasługami, odpowiedz na krytykę jest tylko jedna: won z mojej partii.
Chorobliwe ambicje, niezdolność do dyskusji, strach przed krytyką, podporządkowanie demokratycznych reguł jednowładztwu i oparcie się na marjonetkach odczytujących z ust Prezesa niewypowiedziane życzenia, kierują wszystkie próby natchnięcia PiS’u nowymi impulsami w grzęzawisko niespełnionych nadziei, odbierają energię i jakikolwiek optymizm. Jest to promowanie marazmu, trwania i czekania na nieuniknioną „śmierć”. Kolejna nadzieja na zmiany, zastanowienie się, wyciągnięcie wniosków, rozbudzenie nowej energii w młodym pokoleniu czekającemu na naturalne dojście do głosu została „skutecznie” zlikwidowana.
Jarosław Kaczyński w przedwyborczych przemówieniach wskazywał na konieczność popierania innowacyjności w planach na przyszłośc polskiej gospodarki. Nie tylko on zresztą gdyż świadomośc zmian w tym kierunki widzą co światlejsze umysły. Ale jak przekuwa słuszne plany modernizacji w czyn? Jak próbuje zmienić partyjno-administracyjnego molocha swojej partii, jak zasilić go nowym potencjałem ambitnego, młodego pokolenia? Jak stymuluje szukanie rozwiązań na odgrywanie większej roli jako przedstawiciel dużej części społeczeństwa? Zobaczyliśmy to wczoraj, kiedy decyzja o wykluczeniu trzech prominentnych członków PiS’u zapadła już przed rozmową z panem Karskim i była oczywiście decyzją Prezesa.
Paria totalitarna jaką od dawna jest Prawo i Sprawiedliwość ma jeszcze i będzie miało dużo zwolenników. Nie mają oni wyboru, są skazani na Jarosława. Tak jak i on nie widzą sensu zmian, nie są pokoleniem przyzwyczajonym do poszukiwań szans na decydowanie o swoim losie. Poddają się retoryce, bezkrytycznej wierze i utrwalają się w przekonaniu że jest tylko jedna opcja i jest nią Prezes. Bez wzlędu na to co mówi i co robi. Wierzą że on wie lepiej i tylko bezwględne posłuszeństwo przyniesie efekt. Nie zdają sobie sprawy ze straconego czasu, postępujących zmian i pozostawaniu w tyle. Nie dopuszcają do świadomości znanej prawdy: stanie w miejscu jest cofaniem się.
Wczorajsza decyzja komisji dyscyplinarnej PiS’u spowoduje przemeblowanie polskiej sceny politycznej. Przyspieszy formowanie się realnej alternatywy dla obecnej opozycji po prawej stronie ale również przyczyni się do popularności ruchu Palikota. Brzmi to paradoksalnie ale polityka nie zna próżni i wypełnia obszary zaniedbane przez ortodoksów wszelkiego rodzaju. „Nowe” będzie coraz bardziej dochodzić do głosu i tylko partie umiejące to akceptować i partycypować w tej tendencji mogą liczyć na przetrwanie. A Prawo i Sprawiedliwośc straciło już dawno siłę przyciągania a zyskuje coraz badziej etykietę odstraszania. Staje się to z woli Prezesa który z Prawa i Sprawiedliwości stworzył partię Jarosława Kaczyńskiego. W niej będzie liderem bez innowierców, do smutnego końca.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)