Jarosław Kaczyński publikuje ustami Komitety Politycznego PiS’u wezwanie do jedności prawicy. Pojawia się on na salonie24 co zdecydowanie oznacza rozpoczęcie kampanii wyborczej. Wariant węgierski realizowany jest z konsekwencją ale do tego potrzebne jest również skupienie rozproszonych sił. Na własną prośbę zrealizowany wieloletni podział i odchodzenie najbardziej zdolnych polityków z własnej partii okazuje się teraz „przeszkodą w dążeniu do jedności”. To co nie było możliwe wcześniej okazuje się dzisiaj warte zabiegów i wysiłków Prezesa.
Wolta zadziwiająca. Własne błędy i okazywana wówczas niemożność rozmowy i dyskusji z rebeliantami opuszczającymi szeregi PiS’u okazują się teraz warte zabiegów o „utracone szable. Niegodni zdrajcy z przeszłości są teraz „nieoczekiwanie” cenni w walce o władzę. Okazują się warci kuszenia potencjalnymi mirażami umieszczenia na listach wyborczych lub innymi profitami. Prezes okazuje się zdolny do przyjęcia ekspiacji i obiecuje zapomnieć o „popełnionych błędach” gdyż chodzi o interes Polski. Teraz tak, onegdaj nie.
Zwalczanie szkodliwego rządu Tuska jest naczelnym zadaniem Jarosława Kaczyńskiego. Jest on bezradny wobec gospodarczych problemów. Zielona wyspa na mapie Europy jest wynikiem oszustw i matactw. Żyje się nie lepiej lecz gorzej a pauperyzacja osiąga niespotykane rozmiary. Rozwiązaniem jest: „zjednoczona prawica… odwołująca się do tradycyjnych wartości, takich jak uczciwość, pracowitość, odpowiedzialność za państwo i naród, patriotyzm”.
Wielkie słowa tylko odnoszę wrażenie, iż dotyczą każdego z nas, WSZYSTKICH BEZ WYJĄTKU przyczyniających się swoją znojną pracą do budowania pomyślności do której odwołuje się Prezes. To nie prawica ją zapewnia lecz codzienna, odpowiedzialna praca na każdym stanowisku, w biurze, fabryce, samorządzie, na kolei, w prokuraturze i oczywiście w rządowych ministerstwach.
„Łudzenie wyborców mirażami personalnych przetasowań przez grupy..” , jak pisze Prezes PiS’u, nie dotyczy tylko ekipy Tuska. Jarosław Kaczyński robi to sam motywując to narodowymi hasłami. Niczym to się nie różni od tego co zwalcza w swojej odezwie. Jest gotowy na ustępstwa tak jak „prawdziwy” polityk. Nie był w stanie zapobiec jako taki odejściu cennych działaczy swojej partii lecz jest mądry po szkodzie jaka powstała na skutek Jego własnych ambicji i urażonego ego. I to wszystko jest teraz motywowane narodowym interesem. Godna podziwu hipokryzja!
Nie wiem czy apel sygnowany przez Prezesa odniesie jakikolwiek skutek. Nie jest to wykluczone jeżeli obieca powracającym, prawdopodobnie mniej znanym posłom, realne korzyści w postaci funkcji, poselskich foteli lub innych stołków. Tylko jaką wartość ma takie kupczenie? Używanie metod które się zwalcza u innych politycznych przeciwników? Czy te metody zastąpią powody dla których tyle osób opuściło szeregi Prawa i Sprawiedliwości? Czy wyborcy tej partii zaakceptują działaczy wracających z podkulonymi ogonami na łono zdradzonej przecież partii?
Jarosław Kaczyński jest rasowym politykiem. Mało czym się różni od zwalczanej przez siebie i swoją partię kasty obecnych decydentów. Używa innych haseł, mami celami których nie potrafi przełożyć na konkretne programy. Wyzyskuje niezadowolenie do osiągnięcia władzy wykorzystując wszystkie populistyczne slogany. Gra na emocjach i społecznych protestach jak wytrawny polityczny gracz nie wdając się w konkretne, najbardziej istotne rozważania proponując dyskusję na tematy gospodarcze, ekonomiczne, spraw stosunków międzynarodowych lub unormowania stosunków z Kościołem. Są to tematy zbyt trudne dla partyjnych zwolenników i prawdopodobnie również dla pozostałych „specjalistów” w PiS’ie. Nie przemawiają do serc a trzeba zatrudnić rozum, użyć kalkulatora do obliczeń a być może również komputera.
Ofensywa wyborcza Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęta. Jeszcze tylko ponad 3 lata!


Komentarze
Pokaż komentarze (5)