Prawdziwy zwycięzca stoi na uboczu. Tysiące demonstrują w obronie jego biznesowego imperium, On sam nie musi nawet pojawiać się na czele pochodu. Ma inne sprawy na głowie, ciężko pracuje starając się o finansowe fundusze za wielką wodą a w stolicy inni walczą za niego w obronie interesów jego telewizji. On jak prawdziwa szara eminencja rozdaje karty które sam tasuje. Inni zbierają okruchy i żywią się na jego stole.
Wielka demonstracja w stolicy pod przywództwem PiS’u i jego lidera Jarosława Kaczyńskiego. On pojawia się na mównicy, jego przemówienia analizują komentatorzy, jego słowa spijają z jego ust tłumy wyznawców. On walczy w pierwszym szeregu i jego imię skandują posłuszne szeregi. „Jarosław zbaw Polskę” jest hasłem jednoczącym i wywołującym entuzjazm. Polska sprawiedliwa, niezależna od elit, nie patrząca na sojuszników i walcząca z zaborczymi sąsiadami, solidarna i patriotyczna, uwalniająca od zdrajców Ojczyzny i wymierzająca karę za grzechy. Nie tylko katolicki ale i „niepodległy” głos w każdym domu, na państwowym multipleksie, na takich samych prawach jak każdy inny.
Ojciec Rydzyk nie musi sam prowadzić tłumów. Oddaje inicjatywę w ręce polityka. Ich cele są zbieżne chociaż każdy ma swoje. Polityk zyskuje popularność, ojciec Rydzyk wpływy które odgrywają decydującą rolę przy kreowaniu imperium. Media to potęga, nie zrozumieli tego hierarchowie Kościoła, zrozumiał już dawno dyrektor telewizji Trwam. On stał się reprezentantem wartości katolickich w polskich domach. Kardynałowie, arcybiskupi i polski episkopat powoli tracą pole działania. To redemptoryści ostają się na medialnej ambonie i oni wyznaczają wiernym zasady Wiary i patriotyzmu. Ojciec Rydzyk stał się polityczną siła której polski episkopat, niezdolny do stworzenia własnego radiowego lub telewizyjnego medium, przygląda się z coraz większą zazdrością.
Katolicki biznesman od lat prowadzi skuteczną ofensywę zwiększającą ogólnopolskie oddziaływanie swojego medialnego przekazu. Wyrobił sobie pozycję którą mało kto może zagrozić. Uniezależnił się od oficjalnych kościelnych instancji, finansowe źródła pozwalające na rozrost imperium nie są szczegółowo znane a sam ojciec Rydzyk zarządzający milionami nic nie posiada. Jak prawdziwy zakonnik. Tylko nie bardzo wiadomo kto jest jego opatem i przed kim „spowiada się” ze swoich biznesowych działalności.
Prezes Kaczyński próbował zdobyć wyłączność na reprezentowanie demonstracji w obronie telewizji Trwam. Jej dyrektor musiał przywołać go do porządku tak aby i Zbigniew Ziobro mógł tam się pojawić. To nie jest być może „as” ale jednak to atut, którego nie wolno wypuścić z ręki. Może się jeszcze przydać i szara eminencja jest tego świadoma. To również drobna korekta działań lidera Pis’u i wyraźne wskazanie kto tutaj rozdaje karty. Bo dopuszczenie Ziobry do ukazania swojej twarzy w telewizji daje pole manewru w udzielaniu późniejszych łask. A od tego jest ojciec Rydzyk. Może nagrodzić ale trzeba na to najpierw zapracować.
Szara eminencja jest największym wygranym w rozgrywającej się walce o władze. Umiejętnie wykorzystując swoje zdolności i osiągniętą pozycję na szczeblach prawdziwych graczy decydujących o ruchach nie tylko prawicowych polityków, wzmacnia swoje wpływy. Nie pokazując się osobiście na warszawskiej demonstracji wykonał wspaniałe, taktyczne posunięcie. Unika oskarżenia o mieszanie się w bezpośrednią politykę jednocześnie umiejętnie pociągając za sznurki pozwala innym wyciągać kasztany z ognia. Jego pozycja jako „sterującego wydarzeniami pasażera” tylko się umocniła. To od niego powinni uczyć się politycy jak osiąga się swoje cele nie afiszując się na pierwszych stronach mediów. Bo chociaż jego nazwisko jest rzadko wymieniane w analizach wczorajszych wydarzeń, to jednak On jest prawdziwym zwycięzcą. On i jego powiększające się imperium.


Komentarze
Pokaż komentarze (65)