Lchlip Lchlip
253
BLOG

Polityka, opium dla mas

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 6

 

Kaczyński czy Tusk, zdrada czy głupota,  demokracja czy reżym, wolność czy komuna, pluralizm czy dyktatura? Wiele pytań, wiele tematów ale mianownik wspólny: polityka czyli „udowadnianie swojej racji”. To co zależy często od punktu widzenia, staje się wyznaniem wiary, argumentem do walki z przeciwnikiem, do wyzywania od durniów i idiotów, od odsądzania od czci i wiary, od mieszania z błotem do wezwań stawiania szubienic.
 
Poeta, filozof, fizyk, gospodyni domowa, inżynier, krytyk filmowy, i hydraulik znają się na polityce. Każdy z nich decyduje co jest dobre i złe dla Narodu. Walczy. Nie tylko raz na cztery lata, codziennie, w znoju, poświęcając cenny czas, klawiaturę komputera i zatrudniając swoje szare komórki do przekonania o swojej a właściwie „naszej” racji. Robią to bezinteresownie gdyż prawda musi zwyciężyć i nie może mieć ceny. Poświęcają się niosąc kaganek oświaty rozświecający wspaniałe perspektywy „naszej” przyszłości.
 
Krytyk filmowy już nie oświeca nas swoją wiedzą o sztuce filmowej. Wiadomo przecież jaka nędza i nie ma o czym pisać. Reporter i dziennikarz śledczy liczy uczestników demonstracji i raczy nas rozważaniami o dzieciach oficerów SB. Reżyserka filmowa publicznie rozważa możliwość dobijania rannych po katastrofie a pisarz, publicysta i radiowiec obyty w świecie czyli Zimbabwe, Palestynie i Filipinach również dzieli się przemyśleniami o polskiej polityce.
 
Podobno polska oświata zeszła na psy, uniwersytety kształcą półgłówków a kariera politologa stała się marzeniem polskiej młodzieży, która już nie marzy o posadzie au pair w Brukseli lecz o reprezentowaniu swojej krajowej partii w PE. I rzeczywiście, przeglądając blogi na SG salonu24 można przekonać się że „kształcenie się” w polityce przynosi największy rozgłos. Tutaj teksty wzbogacające nasz intelekt i uczące wiedzy o świecie nie przynoszą chluby. Tutaj komentarze znanych blogerów (blogierek) grożą niezajmowaniem się polityką jeżeli tekst „tego pana” znajdzie się na SG J. Ot, są sprawy ważne i ważniejsze ale najważniejszy jest „mój polityczny punkt widzenia”.
 
Amok, zaczadzenie, narkotyk czy jak chcecie to nazwać ale kiedy polityka staje się nieustannym i jedynym tematem rozmów to pokazuje stan społeczeństwa będącego manipulowanym nie tylko przez innych ale i przez samych siebie. Nie zwracającego już uwagi na naprawdę ważne sprawy, stan w którym „nowe elity” zniżyły się do poziomu mas i rozmawiają z nimi jedynym językiem który do nich przemawia. „Edukacja” społeczeństwa na poziomie pyskówek – oto co nam proponują salonowi intelektualiści.
 
Polityka – opium dla mas. Tutaj można się wyżyć, wycharkać swoje emocje, frustracje i nienawiści. Nie potrzeba wznosić się na wyżyny wiedzy, znajomości materii i faktów. Tych ostatnich są setki jeśli nie tysiące i zawsze znajdzie się odpowiednie na poparcie swoich przekonań. Wykrzyczenie się, znalezienie się w masie takich samych daje satysfakcję. Jesteśmy razem, nie tylko ja sam walczę o słuszność. Im nas więcej tym bardziej mamy rację a nasze „elity” tylko nas w tym utwierdzają. I jak tu zwracać uwagę na rozsądek, przekonywanie się, pokazywanie przykładów ze świata i udowadnianie że można inaczej.
 
Opium dla mas. Już nie religia, nie kler i nie igrzyska. Polityka na ulicy, dla każdego i dla wszystkich. Tutaj nie ma ekspertów a ci co powinni nimi być giną w masie rozhuśtanej emocjami. Opium rozdawane za darmo. Każdy się pożywi i znajdzie coś dla siebie. Palikoci pączkują jak na drożdżach. Tylko że z tego ciasta nie będzie prawdziwego chleba. Zakalec, narkotykowe delirium i żądanie więcej i więcej. Prawdziwy amok ogarniający wszystkich. Rezultat? Kto chce to zobaczy. A cała reszta niech cieszy się na igrzyskach. One się jednak zwykle kończą.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka