Jarosław Kaczyński poczuł szansę włączenia się do międzynarodowej polityki. Razem z niemieckimi, austriackimi i holenderskimi politykami nawołuje do bojkotu ME. Być może ramię w ramię z kanclerzem Merkel nie zaszczyci swoją obecnością meczów na Ukrainie. Nawołuje współrodaków do bojkotu w obronie maltretowanej pani Tymoszenko i przeniesienie rozgrywek nie do Polski ale do innego europejskiego kraju. Zwraca się do Unii Europejskiej o podjęcie zdecydowanych działań, również ekonomicznych i gospodarczych.
Ponieważ Polska jest współgospodarzem piłkarskiego święta należałoby się więc zastanowić czy równoczesny bojkot meczów rozgrywanych w Polsce nie przyniósłby lepszego efektu. Prezes PiS’u cieszy się pewną estymą w środowisku piłkarskich kibiców a więc wezwanie nie powinno sprawiać trudności. Gdybyśmy się razem z Ukrainą zbojkotowali to nawet UEFA nie miałaby nic do powiedzenia. Wygralibyśmy walkę z niecnym, ukraińskim reżimem w obronie praw człowieka.
Dzisiejsze oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego wywołało totalne zaskoczenie i zamieszanie zmysłów. Pan Janke się jasno i konkretnie wypowiedział i nawet tym razem nie radził się swoich czytelników co o tym myślą. Jest to zdecydowany sygnał w stronę prezesa PiS’u o stracie zaufania do motywów nim kierujących. Przecież wydaje się oczywiste, że bojkot współgospodarza przez drugiego organizatora odbija się na obu. Politycznie, propagandowo, ekonomicznie i wizerunkowo. Prezes partii opozycyjnej uważa nawet iż premier Tusk powinien przyłączyć się do bojkotu i wydać oświadczenie potępiające sąsiada.
Akcja Kaczyńskiego jest chyba po raz pierwszy tak oczywista co do swoich motywów że chyba tylko ślepi na jedno oko i nie potrafiący samodzielnie myśleć nie potrafią jej ocenić. Uderzenie w polski Rząd a przede wszystkim premiera Tuska jest jego oczywistym skutkiem. Organizujemy ME razem z sąsiadem a teraz powinniśmy odciąć się od współpracy, po wieloletnich wspólnych przygotowaniach. Jak Ukraińcy by to odebrali można tylko podejrzewać.
Oświadczenia wydane przez PiS podyktowane jest „troską” o zdrowie pani Tymoszenko. Czy naprawdę da się uwierzyć że jest to powodem jego wydania? Prawo i Sprawiedliwość łączy się z narodem ukraińskim w obronie jego praw? Walczy o jego niezależność dopiero wtedy gdy zachodni politycy dali sygnał do odezw o bojkot? Pochyla się z troską nad sytuacją sąsiada kiedy zachód walczy o swoje interesy? Premier Kaczyński razem z kanclerz Merkel odcinają się od Kijowa. Cóż za zgodność poglądów!
Nie pierwszy raz ale być może tym razem najwyraźniej, widać jak polskie „interesy” schodzą u Kaczyńskiego na drugi plan. Nie potrafi a przede wszystkim nie chce ocenić rezultatów swoich działań. Zniszczenie Tuska jest idee fix Prezesa. Zdominowało jego sposób myślenia i nie potrafi już odróżnić szkód które wywołuje swoim działaniem od szeroko pojętego interesu narodowego. Zbojkotujmy się stało się pierwszym zawołaniem Prezesa! Jak będzie naprawdę żle to ja okażę się zbawcą ratującym Naród od zguby. Każda poprawa jest krokiem do tyłu w moich planach zjednoczenia społeczeństwa za sobą.
Jarosław Kaczyński wykorzystuje każdą okazję do realizacji swoich planów. Nawet Święto Narodowe nie przeszkadza w ich realizacji. A może właśnie dlatego?? To przecież właśnie dzisiaj kierują się oczy Polaków na obchody rocznicy Konstytucji 3-go maja.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)