Lchlip Lchlip
870
BLOG

Rany Boskie, a jak wygrają!?

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 29

 

Dwa gole różnicy. To będzie marzenie! Miliony gardeł rykną okrzykiem szczęścia. Pepiczki nie będą więcej nam podskakiwać, nasza Duma Narodowa nareszcie znajdzie sobie ujście, ludzie oszaleją z radości i nawet spiski Putina nie utrudnią nam dotarcia do bram raju. Białoczerwień jeszcze bardziej pokryje ulice, domy i nasze auta, politycy padną sobie w ramiona a pan Warzecha będzie sam czyścił rzygowiny w gabinecie pani HGW. Flagi zagoszczą na stałe przed naszymi domami (jak sobie życzy „szczurbiurowy”) a my wszyscy będziemy obserwować jak nasza jedenastka z najsłabszego zespołu z całej 16-tki (63 miejsce na świecie) staje się pretendentem do mistrzowskiego tytułu.
 
Czego nam więcej trzeba? (Nie)dokończone autostrady  odpłyną w cień, rozpadające się stadionowe schody będą zapomniane, prezes Kaczyński wyjdzie z cienia i przypomni że to dzięki PiSowi a Tusk przyzna się że jednak daleko mu do Lewandowskiego. Wojna polsko-polska będzie zakończona i przemieni się w Polska-cała reszta Europy. Marzenie całego społeczeństwa, mohery z lemingami razem będą tańczyć sambę a list z Episkopatu odczytywany z ambon o waleczności polskiego, patriotycznego ducha i modlących się piłkarzach będzie przypominał o chrześcijańskich korzeniach piastowego rodu. Może nawet pan Terlikowski będzie się mniej martwił rozdawanymi kondomami?
 
Potrzeba nam sukcesu. Autostrady nam nie wystarczą a „zielone” PKB na mapie Europy mało co nam mówi. Dwie bramki i Polska będzie w ekstazie. Będziemy dumni i z turystów i z ich pozytywnych opinii o naszym kraju, poczujemy się dowartościowani i docenieni. Będziemy mogli pokazać niedowiarkom że Polak potrafi. Kiedy się tego najmniej spodziewają udowodnimy jakie drzemią w nas możliwości i nawet rosyjscy kibole tego nie zmienią.
 
Piłka nożna potrafi obudzić w nas uczucia zjednoczenia, wspólnej radości, cieszenia się razem z sukcesu i dumy z bycia Polakiem. Istniejące podziały odchodzą na bok, stają się nieistotne i nie przeszkadzają w zjednoczeniu. Partyjna polityka, różne poglądy i wyznawane przekonania nie przeszkadzają w zjednoczeniu się w „patriotycznej” radości z sukcesu NASZYCH. I nie wiadomo również jakie poglądy mają Ci Nasi piłkarze, czy popierają PO, PiS czy może nawet lewicę!? Oni są NASI gdyż cel jest jasno określony: wygrać mecz, być lepszym, pokazać że umiejętności, ambicja, wola walki i zaangażowanie CAŁEGO ZESPOŁU przynosi rezultat. To nie Lewandowski, Błaszczykowski lub Tytoń wygrywają mecz. To zespół w którym duch „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” jest na tyle silny iż pozwala przezwyciężyć osobiste aspiracje. To zespół wygrywa a tym zespołem jest POLSKA.
 
Jak by się chciało aby te podstawowe zasady przeniknęły nareszcie do serc i głów naszych polityków, dziennikarzy, komentatorów i blogerów. Aby stały się mottem wysoko zawieszonym ponad ich głowami i przypominanym przed każdym napisanym zdaniem czy wypowiedzianymi opiniami tak często jątrzącymi i urągającymi podstawowym zasadom pracy zespołowej. Pracy w której każdy ma swoje zadania, wydzieloną pozycję i reguły określające co ma robić. Pracu w której dominuje świadomość bycia członkiem kolektywu mającego jeden cel: wygrać.
 
Czyż wszyscy Polacy nie mają tego samego celu? Wygrać? Wygrać dobro Polski? Wspólnym wysiłkiem jak to nam pokazuje prosta gra czyli piłka nożna. A rezultaty wygranej można oglądać po zwycięstwie na ulicach, w domach, pubach i strefach kibica. Tylko że na to zwycięstwo zapracowało głownie jedenastu piłkarzy. Teraz tylko chodzi o to aby było to 40 milionów.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Polityka