Lchlip Lchlip
438
BLOG

Pomarszowe refleksje

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 22

 

Pierwsze emocje trochę opadły, dzisiaj będzie się już rozmawiało o „tymczasowym” premierze a więc poniżej  trochę refleksji po antyrządowej demonstracji.
 
Nie będę się bawił w liczenie liczby uczestników. Inni są w tym lepsi. Mogę tylko stwierdzić iż był na pewno sukcesem organizatorów. Odbył się bez incydentów, pogoda dopisała, zapowiedziane osoby wypowiedziały oczekiwane przemówienia, ilość polskich flag była oszałamiająca a atmosfera przyjazna i towarzyska. Sprawozdania uczestników oraz „pogodne” zdjęcia ukazują się cały czas na salonie24 i wszyscy są zadowoleni. Uczestnicy demonstracji i jej sympatyzanci są podbudowani a niektórzy nawet znajdują się w ekstazie (patrz: Ufka), krytycy lub stawiający znaki zapytania zostali obrzuceni zwyczajową porcją, nie podlegających dyskusji, pomówień a analizą wygłaszanych podczas marszu przemówień nikt się nie zajmuje bo przecież wszyscy wiemy że nie jest tak ważne co się mówiło.
 
Trzy główne siły polityczne opozycji (PiS, związki zawodowe, o.Rydzyk) mają powody do zadowolenia (mam nadzieję że nikt nie będzie psioczył iż zaliczam redemptorystę do polityków). Pokazały się jako silne, zwarte i „gotowe”. Zademonstrowały swoją siłę, pozwoliły uczestnikom wyrazić swoje niezadowolenie i frustracje, były prezentacją jedności bez odłamów SP i PJN. Wzmocniły niewątpliwie pozycję Jarosława Kaczyńskiego i Jego politycznego towarzysza o.Rydzyka, który zdecydowanie i wyraźnie odmówił swojego poparcia ziobrystom. Pan Duda wszedł mocniej do politycznych rozgrywek ale na dłuższą metę będzie coraz bardziej uciążliwym koalicjantem dla Prezesa PiS’u gdyż nie za bardzo lubi On silne indywidualności dysponujące przy tym silnym zapleczem.
 
Co dziwne w politycznych analizach mało kto zauważa jak bardzo sobotnia demonstracja pokazała siłę demokracji w naszym kraju. Antyrządowe hasła, wielotysięczne tłumy, pikieta przed telewizją, przemówienia i Msza św. na placu Trzech Krzyży zaprezentowały się w stolicy jak w każdym innym zachodnioeuropejskim mieście. Policja postawiona w stan gotowości, wzorowa praca służb porządkowych PiS’u, brak burd, rozruchów, palonych opon  czy „butelek z benzyną”, które przypominał czołowy pisowski wieszcz. Niezdając sobie chyba z tego sprawy rządowi przeciwnicy pokazali czym się różni często przez nich przywoływane porównanie tuskowych rządów do PRL’owskich czasów od istniejącej rzeczywistości. I dlatego zgadzam się z dzisiejszą opinią Jacka Żakowskiego z GW, który bez ironii pisze, że jest wdzięczny uczestnikom marszu za pokazanie swoich przekonań i uczuć w demokratycznym państwie, które daje im sposobność wyrażenia ich w demokratyczny sposób.
 
Sobotnia manifestacja jest ważnym sygnałem dla premiera Tuska i Jego rządowej ekipy. Daje mu możliwości reakcji na przedstawiane hasła i co dziwniejsze, moim zdaniem, może tylko wzmocnić pozycję PO. Dopuszczenie TV Trwam do cyfrowego przekazu, co zresztą na dłuższą metę i tak było nieuchronne, rozbroiłaby jedną z bomb podkładanych przez opozycję. Byłaby właściwym sygnałem liczenia się z niektórymi żądaniami opozycji przynajmniej tymi niebędącymi obciążeniem dla państwowego budżetu. W polityce tak jak i na wojnie, lepiej oddać pozycje nie do obrony z własnej inicjatywy i przegrupować swoje siły (również na poziomie ministerstw) aby lepiej rozwiązywać inne zagrożenia którym Państwo musi stawiać czoła.
 
Ofensywa przygotowana przez PiS rozwija się pomyślnie dla tej partii. Dobrze wykorzystuje szanse które się pojawiają. Dzisiaj prezentacja premiera „rządu technicznego” – posunięcie chyba najsłabsze z ostatnio zaprezentowanych przez Prezesa. Premier z łapanki, jak go wielu określa, poza propagandowym rozgłosem nie ma za dużego pola działania. Nie wiadomo co miałby zaprezentować i trudno uwierzyć, chyba nawet najtwardszym zwolennikom tej partii, że miałby być prawdziwą alternatywą dla samego Jarosława Kaczyńskiego. W każdym razie Jego prezentacja pokaże „dobrą wolę” Prezesa do zaprezentowania kogoś kto mógłby okazać się lepszy od niego samego. Poczekajmy na to który z profesorów będzie przejawiał ochotę na prowadzenie tej, jakże przejrzystej gry.
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka