Lchlip Lchlip
2711
BLOG

Smoleńska pułapka

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 51

 

Przegląd dzisiejszej prasy, blogierskich portali z prawa i lewa, zapoznanie się choćby tylko z tytułami spraw uważanych za najważniejsze do przedyskutowania sprawia smutne wrażenie. Smoleńsk, trotyl, Gmyz, Kaczyński, zamach i Czeczeni. No i na osłodę tenisista Janowicz. W zasadzie nie ma spraw ważniejszych i cała Polska żyje od tygodnia tymi wydarzeniami. Podawanych w wielu wersjach, domysłach co pokazało się a co nie na displayu urządzenia IMS, kto kłamie, kto tylko zmyśla i dlaczego to robi, co by było gdyby, czy trotyl  to jest nitrogliceryna a niezależne źródła to prokuratura czy tylko wyniki badań zestawu „małego chemika”. Polacy mają o czym mówić i mówią oczywiście o rzeczach na których się najlepiej znają – czyli o podejrzeniach.
 
Prasa, blogerzy, politycy w studiach telewizyjnych, rodzina przy obiedzie – zamach w Smoleńsku. Był czy go nie było? Od tygodnia wałkowany temat a końca oczywiście nie widać. Może Po Prostu o to chodzi? Bo przecież dziennikarze muszą o czymś pisać a ludzie o czymś mówić. A trudno dyskutować o czymś co wymaga jakiejś wiedzy i co można zweryfikować liczbami lub konkretnymi danymi np. o ilości zabitych na drogach i dlaczego przodujemy pod tym względem w Europie, co robi premier Tusk w Singapurze i dlaczego leci następnie do arabskich emiratów, ile i jakie podpisał porozumienia i co to znaczy dla naszej gospodarki, jakie są następstwa dyskusji ekspertów o ekonomii i służbie zdrowia i gdzie są wnioski co powinno się naprawiać.
Te przykłady mają mało wspólnego ze smoleńskimi emocjami no i przede wszystkim wymagają jakiejś WIEDZY. A tą niestety nie możemy się tak poszczycić jak w przypadku smoleńskiego dramatu na którym wszyscy się znamy.
 
Narzekają wszyscy ale najwięcej chyba prawica jak bardzo się nami manipuluje i jak bardzo ogłupia. Jak sterują nami media i jak odwracają uwagę od najważniejszych polskich problemów. To bzdura, jedna z największych jakie sami sobie wmawiamy. Smoleńska tragedia jest ważna ale jest tylko częścią ogromu spraw do załatwienia. Są mniejsze i większe ale wszystkie decydują o naszej przyszłości. I być może sami sobie wmawiamy że to ona decyduje o zachowaniu naszej państwowości a nie to wszystko co codzienne doświadczamy w naszych urzędach, szkołach, szpitalach, na drogach, w kopalniach czy tysiącach zakładów przemysłowych.
 
Przykład idzie być może od góry ale ziarno pada na podatny grunt. Mamy wielu znanych dziennikarzy. Ilu z nich potrafiło sobie wyrobić renomę jako eksperci w wyjaśnianiu nam trudnych, ekonomiczno-gospodarczych spraw? Ilu mamy finansowych, niezależnych nawet nie dziennikarzy ale np.. blogerów zajmujących się istotnymi sprawami dzisiejszych bankowych, proponowanych nam konstrukcji finansowych? Ilu jest polityków potrafiących w Loży prasowej zająć nas dyskusją o tym czy lepiej dla naszej ekonomii jest zwiększanie zadłużenia czy zaciśnięcie pasa i ograniczenie wydatków? Ile razy spotkaliśmy się z próbami wyjaśnienia szerokim rzeszom społeczeństwa dlaczego tzw. „wydajnośc pracy” w naszym kraju jest tak niska i jakie są metody jej zwiększenia?
 
Ziemkiewicz – ekspertem rolny, Widstein krytykiem literackim, Karnowski z bratem – specjalistą od polityki prorodzinnej, Paradowska – znawcą (znawczynią?) spraw emerytalnyc, Warzecha - logistycznym ekspertem a Żakowski konsultantem od spraw reformy służb medycznych. Zamiast tego wszyscy z nich znają się na trotylu. Tak jak i większość z nas.
 
Dużo wody w Wiśle upłynie, jeżeli oczywiście wcześniej nie wyschnie, zanim do czegoś takiego dojdzie. Siedzimy w oparach smoleńskiej mgły i wybuchach TNT i nitro. Wiedzy do tego dużej nie potrzeba aby zabawiać się w zamachowe teorie. Sami tego chcemy i sami prosimy o więcej. Dzisiejsi dziennikarze muszą z czegoś żyć, politycy muszą zakrywać własne dyletanctwo, blogerzy muszą się promować a my musimy dyskutować na czym się znamy: na smoleńskiej tragedii.
 
p.s. 13:28
Jako doskonalą ilistracje do tez prezentowanych w dzisiejszym blogu podaje link: Zbigniew Kużmiuk- "wykładowca z zakresu FINASÓW PUBLICZNYCH".
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka