Lchlip Lchlip
432
BLOG

Drobny przebłysk normalności

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 15

 

Blogerzy salonu24, a w zasadzie wszystkich innych tzw. „niezależnych” forum dyskusyjnych, nie lubią zwyczajności. Jest nudna, szara, nie podnosi poziomu adrenaliny we krwi, rzadko można przy niej pokrzyczeć, wyrazić „święte oburzenie” i pokazać swoją moralną „wyższość”. Zwyczajność to codzienność ze wszystkimi rutynowymi działaniami, które składają się na nasze życie. Olbrzymia część tych działań to nasza praca, głównie zawodowa,  a mało jest szczęśliwców chwalących się iż jest ona ich hobby. Dla tych wszystkich innych praca jest oczywistą koniecznością nie podlegająca dyskusji ale niezbyt skłaniającą do wielkich uniesień a już na pewno nie do prowadzenia emocjonalnych dyskusji o Ojczyźnie, patriotyzmie, zdradzie Narodowej, zbrodniczym rządzie i „Systemie” jako jądrze ciemności.
 
Przeglądając tematy i dyskusje pod nimi wszelkich „niezależnych” (od czego właściwie??) paneli dyskusyjnych zapoznajemy się z wszelkimi zdarzającymi się ale jednak ekstremalnymi wydarzeniami skopiowanymi z czołówek gazet. Powtarzamy i analizujemy to wszystko co podsuwają nam media. Oburzamy się iż karmią nas ochłapami, „przykrywają” ważne wydarzenia, ogłupiają nas i nami manipulują. Nie zdając sobie z tego sprawy idziemy jednak „na pasku” tych wszystkich na których się oburzamy. Im więcej nam głupot serwują tym większe nasze oburzenie. No a przecież trzeba je wyrazić, zwalczyć manipulacje, wykazać nieprawdę i udowodnić działania na szkodę. Robimy dokładnie to o czym marzą podsuwający nam tematy do dyskusji. Budujemy bańkę mydlaną wydarzeń drugo- lub trzeciorzędnych starając się wierzyć iż walczymy o „prawdę”. I w olbrzymiej większości wypadków wierzymy oczywiście iż myślimy „niezależnie”.
 
Dziennikarze „niezależni” i „niepokorni” odeszli lub zostali wyrzuceni z „Rzepy” i „Uważam Rze”. Zależność od poprzedniego wydawcy była tak wielkim jarzmem iż musieli się zdecydować na nową, od nowego dostarczycieli funduszy na inne pismo. Teraz już będą wierzyć iż są znowu niepokorni i nie poddani żadnym wpływom. Będą pisać w zgodzie z własnym sumieniem no i oczywiście zaleceniami nowego finansisty wykładającego własne dziengi przecież nie po to aby je stracić. A więc będzie niepokornie, niepodległościowo i oczywiście patriotycznie.
 
„Rzepa” pozostała bez nazwisk niepokornych a czołowi z nich to Gmyz, Ziemkiewicz, Wildstein i Semka. Czy odczuje to pismo na swojej skórze czyli ilościach nakładu odpływ takich „fachowców”? Przyszłość pokaże lecz ten kto śledzi polską prasę doskonale widzi jak dobrze „Rzepie” zrobiła ta czystka. Dziennik staje się tym czym był przed laty: fachową gazetą zajmującą się prawdziwymi problemami istniejącymi w Polsce. Ostatnie kilka wywiadów m.inn z Balcerowiczem pokazuje to doskonale. Nie ma tam tzw. polityki jest natomiast rzeczowy głos specjalisty o wielu problemach dręczących polską gospodarkę, niebezpieczeństwach przed nią się pojawiających i metodach mogących przyspieszyć jej rozwój. Jest krytyka działań rządowych lecz jest to krytyka rzeczowa, oparta na argumentach i proponująca rozwiązania. Jakże inny głos od pseudo rozważań o postkolonialiżmie lub  powtarzanych w nieskończoność formułek o gnębieniu talentu literackiego Wildsteina.
 
„Rzepa” powraca do formuły dawnego redaktora naczelnego Dariusza Fikusa, będzie gazetą gospodarczo-prawną uwolnioną od zmory tanich walk politycznych. Nie będzie przyciągać łowców sensacji lecz będzie propagować fachowość, dyskusje gospodarczo-finansowe i poważne rozważania o demokracji w Polsce. Paweł Kowal, jeden z poważniejszych polityków, wypowiada się na ten temat. Andrzej Nowak w felietonie „Kłopotliwa niepodległość” analizuje światową pozycję Polski po roku 1918. To tylko niektóre pozycje dla „myślących” zainteresowanych czymś więcej niż tylko półstronicową dawką partyjnej propagandy dla „ubogich”.
 
„Rzepa” być może straci część swoich czytelników. Pociągną oni za swoimi „niepokornymi” idolami do innych tytułów. I to dobrze. Fachowość, poważna dyskusja, traktowanie dziennikarskiej misji jako nauka i uświadamianie, wyjaśnianie kompleksowych zjawisk gospodarczo-finansowych – to wszystko nie da się pogodzić z przerośniętymi ambicjami kilku dziennikarzy politykierów. Normalne pismo redagowane przez kompetentnych profesjonalistów zajmujące się tematami istotnymi dla tworzącej się w bólach polskiej middle class, dla interesujących się czymś więcej niż Tusko-Kaczyńskimi nienawiściami i nie kopiujące papki medialnej dla maluczkich.
 
Normalne, profesjonalne pismo. Ale czy jest jeszcze wystarczająco dużo „normalnych” czytelników?
 
Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka