Obciach w 1-ej połowie stycznia to nie napisanie o Owsiaku. Obciachowy to ja przecież nie chcę być a więc piszę J. Tak jak europarlamentarzyści, i posłowie, Gazeta Wyborcza i Głos Niedzielny, dziennikarze i mnóstwo blogerów. Jest to temat należący do styczniowego repertuaru medialnych wydarzeń promowanych przez reżymowe media a więc nie może zabraknąć nie-reżymowych głosów. Musimy wszyscy pokazać jak bardzo (nie)zgadzamy się (każdy wybiera sobie właściwą opcję) z ideą charytatywności ( tutaj wszyscy są zgodni) i jej jednorazowym praktycznym wykonaniem.
W zasadzie chciałem napisać o wczorajszym tekście Ufki i jak bardzo się z nim zgadzam ale zgodnie z naszą polską tradycją w której znajdowanie wspólnych punktów widzenia politycznych przeciwników to słabość i przyznanie się do porażkiJ, odstąpiłem od tak niecnego zamiaru. Jeszcze ktoś mi zarzuci że kumam się z pisowcami i zdradzam „ideały”. Na to nie mogę sobie pozwolić!
Owsiak jest trendy. Za i przeciw powtarzane od ładnych paru lat. Nic nowego w tym nie ma chyba tylko więcej obliczeń i nicowanie dostępnych danych finansowych na wszystkie strony. Ale przecież Owsiak jest po wiadomej stronie a to jest wystarczającym powodem żeby zająć stanowisko. A więc kto jest za Kaczyńskim jest przeciwko a cała reszta popiera. Tak się jakoś złożyło. Co prawda chodzi o charytatywność i pomoc tym którym potrzebna ale przecież wszystkim wiadomo że to tylko przykrywka do nabicia kabzy, zdobycia popularności, pomocy żonie i odwrócenia uwagi od „prawdziwych” problemów. Dziesiątki akcji na mieście i kulminacja w telewizji państwowej bo Po Prostu ma znajomości. I korzysta z nich. To chyba jest z tego wszystkiego najgorsze.
Rzeczowe i spokojne wypowiedzi o styczniowym wydarzeniu są rzadkością. Jedną z nich jest wypowiedz sekretarza organizacji Caritas ks. dr Zbigniewa Sobolewskiego na portalu Fronda. Na postawione w wywiadzie pytanie: „Czy katolikowi wypada wspierać WOŚP mimo związanych z nią kontrowersji?” odpowiada: „Osobiście, jestem pełen uznania dla tych wszystkich młodych ludzi, którzy tak ochoczo włączają się w WOŚP, podobnie, jak dla tych, którzy wspierają akcję materialnie. Proszę zwrócić uwagę, że w większości są to katolicy, a zbiórki odbywają się w niedziele pod kościołami. Wielu z nich nie zastanawia się nad tym, czy z tych pieniędzy będzie organizowany Woodstock, jak będą dzielone – najważniejszy jest dla nich cel, na który są zbierane, a jest nim pomoc chorym dzieciom. A tego nie można potępiać.. Jeżeli dokonuje się jakoś dobro, to należy za nie podziękować Panu Bogu.”
Jakże prosta odpowiedz. Nie pozostawiająca chyba wątpliwości. Zwracająca uwagę na meritum a nie na setki dupereli wynajdywane przez Owsiakowych egzorcystów. Na mobilizację tysięcy ludzi w zjednoczonych w dobrym celu. Na akcję przynoszącą wymierne, finansowe rezultaty ale przecież również zwracającą uwagę na niedostatki. Na mobilizację społeczną i aktywność ludzi dobrej woli.
Owsiak. „Barwna” osobowość i wygłaszająca często kontrowersyjne poglądy. Czy przez to wartość i sens akcji WOŚP jest mniejsza? Czy dyskwalifikuje to osiągane rezultaty? Czy uniemożliwia aktywność na tym polu innych osób być może z innych politycznych środowisk?
Zazdrość z sukcesu. Typowa polska przywara. Wielokrotnie występująca a w przypadku Owsiaka stała się motywem przewodnim krytyki. Determinuje opinie i decyduje o nastawieniu do ulicznych happeningów, według najczęściej politycznych podziałów. Styczniowa wojna polsko-polska w kieszonkowym wydaniu.


Komentarze
Pokaż komentarze (135)