Profesor Gliński w otoczeniu ekspertów zaprezentował swoje plany” nowego” rządu. Jak zakładam, plany oczywiście przedyskutowane, sprawdzone i skonsultowane z prezesem Kaczyńskim. Mające uzdrowić polską gospodarkę i uchronić nas a przynajmniej zmniejszyć wpływy światowego kryzysu na polskich obywateli. Uwolnić od tuskowej „bandy” i wprowadzić innowacyjność, zwiększyć konkurencyjność, zmniejszyć koszty produkcji no i tak dalej. Oczywiście to czego nie było do tej pory zapewni nam „ekspercki” rząd który będzie lepszy. Z prostego powodu: to będzie zespół ludzi namaszczonych przez Jarosława Kaczyńskiego i nieskażonych obecnymi, biznesowymi powiązaniami.
Jednym z tych ludzi jest prof. Rybiński namawiający nas, jako bloger, do inwestowania w założony przez niego fundusz Eurogedon spekulujący na, przewidywanej , światowej katastrofie gospodarczej. Myśl ponętna, w końcu każdy sam widzi jak jest. Ale niestety, 40.000,- euro nie miałem (minimum inwestycyjne) aby skorzystać z szansy jaką dawał nam pan profesor. Spekulacje giełdowe więc nie dla mnie ale może przerzucić się na prokreację? Emeryturę pan profesor mi zmniejszy ale „zarobię” sobie na ilości dzieci. Perspektywa nęcąca i nawet bezrobocie nie będzie mi straszne. Niech inni martwią się innowacyjnością i użeraniem się w pracy.
Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło ofensywę. Już nie tylko „Nasz Dziennik” i „Gazeta Polska Codziennie” włączona jest w medialny spektakl. Lider opozycji pojawia się obok Tuska wyznającego miłość do Kasi oraz stolarza i fryzjerki usuwających ciążę - wszystko w „Fakcie”. Jarosław Kaczyński wyznaje nieśmiało iż liczy na Gowina i Pawlaka i przewrotnie jak prawdziwy „polityk” dodaje: ”poseł jest reprezentantem narodu i nie podlega żadnym instrukcjom.” Oczywiście jeżeli nie dotyczy to instrukcji wydawanych przez niego samego.
Ogłaszany z wielką „pompą” rząd profesora Glińskiego pokazuje w swoim szeregu ekspertów ekonomistę spekulującego, ze swoimi klientami milionerami, na spadek w światowych wskaźnikach gospodarczych. Prof. Rybiński proponuje w swoich ekspertyzach „zamrożenie” dywidend wypłacanych przez polskie banki swoim klientom – instytucje te muszą się przecież „wzmocnić”. Potężne fundusze na wsparcie prokreacji będzie finansował m.inn. kosztem emerytów. Ci nie bardzo już zasługują na zapracowane na siebie emerytury a więc trochę się im zabierze aby mogły się rodzić dzieci. Przecież za jakieś 18-20 lat będą przecież płacić podatki a więc czysty zysk.
„Ekspercki” zespół proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość wyprodukował amatorskie propozycje reform bez przeliczenia swoich propozycji jedynie zwiększając obciążenia dla obywateli. Jeszcze przed rozpoczęciem prawdziwej debaty w Sejmie. Jarosław Kaczyński jeszcze raz pokazał zdolność wyboru ludzi niekompetentnych na swoje stanowiska. Kierował się oczywiście dobrymi intencjami tak samo jak wielokrotnie w przeszłości. Pokazał jednocześnie niechcący jak ubogie jest zaplecze opozycyjnej partii jeśli chodzi o ludzi zdolnych do kierowania państwem. Po raz kolejny, wywijając straszakiem, strzelił sobie w stopę. Staje się to już pisowską tradycją i pokazuje „mizerię” opozycji robiącej w najlepszych intencjach wszystko co możliwe aby udowodnić niemoc i niezdolność do kierowania państwem.


Komentarze
Pokaż komentarze (36)