Lchlip Lchlip
437
BLOG

Media, ludzie, poglądy i pan Janke

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 1

 Nie po raz pierwszy raz pan Janke,  współtwórca i współwłaściciel tego portalu, zadaje pytania i zaprasza do dyskusji o mediach publicznych. Dyskusji ważnej i potrzebnej ale organizowanej na innych łamach niż salon24. Odpowiedz na pytanie dlaczego tam a nie tutaj jest być może ważnym przyczynkiem do odpowiedzi na dramatycznie postawione pytanie: „Czy jest jeszcze sens?”

Salon24 powstawał jako „niezależne forum publicystów” i do dzisiaj szczyci się tym nagłówkiem. Czy to szczytne hasło wytrzymało próbę czasu? Czy kiedykolwiek było niezależne? Czy pozostało zarzewiem politycznych dysput, wymiany różnorodnych poglądów, ścierania się opinii i zażartych dyskusji, formowania się politycznych alternatyw i prezentowania głosów cenionych publicystów? Było i jest przecież „niezależne” tylko co właściwie to pojęcie oznacza? Niezależne właściwie od czego? Od finansów potrzebnych do wypłacania pensji, od oceniającej opinii publicznej czy od swoich autorów przyciągniętych możliwością wyżycia się w produkcji swoich politycznych przekonań czy reklamy swoich pisarskich dzieł. Na ile jest niezależny salon24 a na ile Instytut Wolności organizujący debatę o mediach publicznych i próbujący wejść na „rynek” think-tank’owych gremiów?

Media publiczne powinny być niezależne. Z tym się wszyscy zgadzamy tylko że każdy inaczej rozumie to pojęcie. Niezależna jest przecież i GPC i GW, „Nasz Dziennik” i „Gość Niedzielny, „Polityka” i „wPolityce”, „Fakt” i „Rzeczpospolita”. We wszystkich tych mediach piszą przecież „niezależni” dziennikarze. I z nich mają być formowane niezależne publiczne media? Oni mają dostarczać nam obiektywnych informacji, decydować o tym co ważne jest w kraju i na świecie, nadawać priorytety wiadomościom i uświadamiać nam relatywność (lub nie) zachodzących dookoła nas zjawisk i cywilizacyjnych. Formować nas, słuchaczy i oglądaczy na idealne podobieństwo świadomego obywatela? A ja się pytam jak to ma być możliwe?

Media się zmieniają – to fakt oczywisty ale przecież jest to wynik określonego trendu cywilizacyjnego oferującego indywiduum coraz większe możliwości wyboru znalezienia treści jemu odpowiadającej. Już mu nikt nie narzuca co ma robić, czytać czy oglądać. Może znaleźć wszystko co jest mu potrzebne do intelektualnego życia wewnętrznego i spełnienia swoich potrzeb duchowych. Może wybierać i przebierać sam decydując gdzie znajduje „prawdę”. Wymaga to jednak chęci do zapoznania się z tym co czasami nas denerwuje lub przeczy naszym przekonaniom. Do poznania drugiej strony i zrozumienia co ma nam do zaoferowania z innymi poglądami czy odmiennym od naszego rozumieniem świata. Wymaga elastyczności i wyzwolenia się z myślenia zero-jedynkowego. Wymaga wysiłku (intelektualnego) a do tego nie wszyscy są przygotowani.

Media się zmieniają ale czy technologiczny postęp zmienia istotę dziennikarstwa? Czy wciskanie klawiszy różni się od naciskania przycisków maszyny do pisania lub zapełniania tuszem kartki papieru? Ot, to samo inaczej, szybciej, krócej i bardziej powierzchownie. Już się nie komentuje wczorajszych wydarzeń gdyż dziesiątki innych „wypluwa” smartphone, ipad czy wiszący na ścianie ekran telewizora. Dostarczają nam tematów panowie dziennikarze i pędzą na następne spotkania aby dyskutować o wolności mediów. Nie ma czasu i ochoty na dyskusje i rozmowy. Pan Janke pisze: Wyłączyłem się ostatnio z komentowania i znakomicie mi to zrobiło. Polska polityka kipi emocjami i pustką, pustką, pustką”.Można to tylko skomentować stwierdzeniem że może i kipi pustką ale to przecież szef salonu24 decyduje o tym czy ta „pustka” ma zapełniać tytułową stronę tego forum.

Rozmowa o mediach publicznych, sposobie ich finansowania i wypełniania treścią jest na pewno potrzebna. Ale myli się pan Janke uważając iż rozwiązuje to problem mediów publicznych jako takich. O tym jakie one są decydują w olbrzymim jeśli nie decydującym stopniu  wypełniający je treścią czyli panowie dziennikarze. I można się słusznie użalać na polską, „pustą” politykę ale jej współtwórcami są właśnie dziennikarze goniący za tanią, nie wymagającą myślenia sensacją i produkujący „newsy” dla zidiocianego ich przemyśleniami czytelnika.

Panowie dziennikarze, uderzcie się we własne piersi! Zorganizujcie „thik-tank” czym w obecnych czasach powinno być rzetelne dziennikarstwo, jak powinniście spełniać funkcje przed wami postawione i jak powinniście informować i edukować społeczeństwo.

Media publiczne nie rozwiążą problemu „dobrej roboty”.

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka