Lchlip Lchlip
2541
BLOG

Masochizm czyli jak przegrywać

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 139

 Wniosek o wotum nieufności złożony. To co miało być innowacyjnością i okazją do nadwyrężenia pozycji tuskowego „imperium” okazało się jeszcze jednym napinaniem muskułów. Osamotniony PiS pokazuje swoją wyleniałą skórę starzejącego się lwa. Lista żalów i oskarżeń powtórzona raz jeszcze nie robi już na nikim wrażenia. Polityczną rozgrywkę wygrywa po raz kolejny Tusk.

Samotny PiS. To najbardziej rzuca się w oczy. Bezradność i niemożność zdobycia poparcia kogokolwiek z sejmowych ław. Nikt z opozycji nie popiera wniosku o zmianę rządu. Czy może być przykład bardziej nieudanego przedsięwzięcia? Czy można bardziej zademonstrować własną izolację na polskiej, politycznej arenie? Bez sojuszników, bez koalicjantów, jeden przeciw wszystkim, do których należą nawet dawni polityczni koledzy.

Totalna niemoc aby przekonać kogokolwiek o sensowności głosowania za wotum nieufności. Techniczny premier schodzi na drugi plan. Nikt nie mówi o panu Glińskim i jego rządzie ale wszyscy o Kaczyńskim. To On zbiera krytyki za projekt będący afiszem  ruchów pozornych. Chociaż i tak z góry skazany na niepowodzenie w głosowaniu nikt nie chce iść ręka w rękę z prezesem Kaczyńskim. Nikt nie chce żyrować dążenia do władzy lidera Prawa i Sprawiedliwości, nikt z opozycji nie zamierza być listkiem figowym w kampanii o słuszne przecież prawo do obalenia rządu.

Jeszcze jedna porażka. Ale bardzo bolesna i pokazująca prawdziwe miejsce PiS’u na politycznej scenie. Opozycja w opozycji do Kaczyńskiego. Walka z Tuskiem zamienia się w widowisko: wszyscy przeciwko Prezesowi. Osiągnięcie pokazujące jak bardzo instynkt polityczny zmienił się w rodzaj masochizmu, „polubienie” przegranej i zademonstrowanie światu własnej alienacji.

Coraz więcej osób zaczyna otwarcie wyrażać wątpliwości w przywództwo Jarosława Kaczyńskiego. Nie są to wierni wyborcy gdyż Ci nie mają wielkiego wyboru. Ale publicyści, prawicowi dziennikarze i osoby uważające się za wyznawców wartości prezentowanych przez Prawo i Sprawiedliwość coraz częściej zadają pytanie: da się jeszcze z Prezesem cokolwiek wygrać? Ma szansę na przekonanie rodaków do głosowania na partię przez niego stworzoną? Czy jest to Po Prostu ślepa uliczka bez wyjścia w którą zabrnął bez możliwości manewru w którąkolwiek stronę?

 

Dylemat przywództwa został przez lidera opozycji zdegradowany do stwierdzenia: po mnie nie już nic. I chociaż w warunkach kryzysowych panujących w Polsce już dawno sondażowe słupki powinny przekraczać rekordy popularności, mało co się zmienia. Kilka procent w górę i to nie na długo. A przecież Armagedon o którym mówił Prezes w swoim wystąpieniu obejmuje więcej niż 12 punktów które przedstawił. A nie generuje on przecież takiego poparcia jakiego należałoby się spodziewać. Partia rządząca może liczyć ciągle na znaczne poparcie.

 

Jarosław Kaczyński przyzwyczaił swoją partię i swoich wyborców do porażek. Robi to już pomyślnie od wielu lat. Za każdym następnym razem pojawia się coraz bardziej natarczywie pytanie: jak długo jeszcze? No cóż, pan Tusk nie martwi się odpowiedzią. Bardziej zastanawia iż członkowie PiS’u również się nie przejmują. Może już trochę zarazili się masochizmem od Prezesa?

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (139)

Inne tematy w dziale Polityka