Lchlip Lchlip
2525
BLOG

Ja-ro-sław, Ja-ro-sław, Ja…

Lchlip Lchlip Polityka Obserwuj notkę 139

 Piknie prezes prawi. Serce i dusza się radują chociaż rozum już trochę mniej. A najbardziej czuję się związany z Prezesem jak słyszę i widzę ile razy dłonie składały się do oklasków. Nie liczyłem bo liczydła się gdzieś zapodziały ale strzelę: 85 razy, 103 a może 128? Gomułka z Gierkiem niech się pod stół schowają, „entuzjazm” delegatów PiS’u już dawno przekroczył PZPR’owskie oklaski.

No ale na poważnie. Nie oglądałem całości ale wystarczająco dużo aby wyrobić sobie pojęcie o całokształcie. Trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński umie przemawiać do swoich kandydatów. Z tłumioną pasją, bardzo prostym językiem zrozumiałym dla każdego i opierającym się na hasłach, sloganach, dobrych życzeniach i zamiarach, odwoływaniu się do dumy narodowej i poczucia zagrożenia obecnym rządem. Cyfry czy jakiekolwiek finansowe rozważania obliczone na zdrowy rozsądek i możliwości finansowe państwa nie były prezentowane. Kongres nie jest miejscem gdzie tego typu rozważania trafiają na dobry grunt jeżeli trzeba przyznać, że pieniędzy brakuje i trzeba dzielić biedę. Ale to zrozumiałe że idąc po władzę nie odstrasza się wyborców prezentując politykę zaciskania pasa konieczną w momencie europejskiego kryzysu.

Prezes wymieniał wiele spraw które będzie polepszał ale mało z nich dotyczyło napełnienia portmonetek wyborców. Instytut Wolności Obywatelskiej przyznający tytuły naukowe, muzeum ziem zachodnich i wschodnich, muzeum narodowe, wsparcie Polonii (szczególnie na Wschodzie)  – to tematy przemawiające do serca i nawiązujące do inicjatywy Lecha Kaczyńskiego z muzeum PW. I takie tematy Jarosław Kaczyński głownie prezentował. Miód na serce gdyż tego wyborcy potrzebują.

Dosyć śmiesznie natomiast zabrzmiało oparcie naszej polityki zagranicznej na stosunkach z Ameryką, kiedy coraz jaśniejsze staje się jak amerykanie coraz wyraźniej umywają ręce od spraw europejskich pozostawiając inicjatywę w rękach Niemców i Rosjan. Równie zabawne było wspomnienie o naszej polityce obronnej, która powinna opierać się na przykładzie Finlandii i Estonii. Prawdopodobnie pojęcie „finlandyzacji” wyleciało panu Prezesowi z głowy lub doszedł do przekonania iż nie stosowanie tej doktryny było błędem.

Ciekawym po przemówieniu Prezesa był krótki speech Piotra Dudy. Nazwanie Tuska tchórzem i kłamcą bardzo mocne ale oczywiście pasuje do coraz bardziej widocznej polityki roszczeniowej związków i odejście od stołu rozmów komisji trójstronnej. Nie jest to dobry sygnał dla finansowego programu PiS’u gdyż poparcie związkowców będzie oczywiście kosztowało. Aby to podkreślić nie uchronił się pan Duda od sformułowania wyraźnego ostrzeżenia pod adresem Kaczyńskiego aby nie zapominał o współpracy i wspólnych projektach ustaw. Związkowy przywódca wyraźnie pokazał iż nie będzie pionkiem i współpraca z nim będzie miała swoją cenę.

 

Lchlip
O mnie Lchlip

Z dystansu ale nie z boku. Anonimowych blogowiczów "tykam". Pan/Pani są dla mnie osobami z nazwiskiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (139)

Inne tematy w dziale Polityka