b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
6 obserwujących
402 notki
115k odsłon
133 odsłony

ŁAWKA

parenting.pl
parenting.pl
Wykop Skomentuj

Lech Galicki
Tekst o odcieniu groteskowym i małomiasteczkowym. W kropel słów odbiciach, tu kosmos prozy naszego życia. O poezji w nim nie ma mowy. Do czytania, gdy przysiądziemy na ławce - obowiązkowy.
A było to tak.
                             image

   Wracałem wczesnym rankiem od kochanki Anki. Anny M. Tyle o personalnych danych jej wiem. Ale co tam dane personalne. One są przecież tak banalne. Liczy się panny Anny ciało. Wiedzę mi ono o rzeczonej anatomii niezwykle wyczerpującą dało. I satysfakcję przeogromną. Anna M. z Oławy nie była osobą skromną. Informacje o wadze kontaktów interpersonalnych posiadała. Wiedzcie. Ten akapit, to tylko gra wstępna w tym tekście.


   Tak więc wracam. Patrzę. Na ławce siedzą zakochani. Ona głowę nadobną schyla pod jego ramię. On urzeczony tym faktem szepcze: - Kocham cię moje kochanie. Jasność wielka (*Polam i wszystko jasne?*) rozbłysła. Gwiazdy poranne spadają z nieba wysokości. Czara uczuć się rozprysła, wyprysła... Ja zażenowany. On i ona się pławią w oceanie miłości. Stoję jak przymurowany.

                                                     image
  Na ławce uczucie rośnie, jak wyż na barometrze. Nikt nigdy wyrytego na siedzisku napisu: Tu Romek kochał Julkę nie zetrze.

  Minął kwartał. Wracam od kochanki Zosi. Kicham. Kaszlę. Łamie mnie w kościach. Na (ptasią*, świńską*) grypę się zanosi. Jeszcze na dodatek atak czkawki. Trudno. Ciekawość mnie męczy. I choć bolejący - szukam kochanków z ławki.

                                                     image
  Dziwnie jakoś. Inaczej. Bolą łydki i życiowe stopy. Patrzę na świat zły przez łzy. Zakochanych ławki nie ma. Dookoła wykopy. Tu zmiany. General Cleaning. Markety i shopy. Ostre i zwerbalizowane banerów kolory. Cóż... Toczą się jak walec z wolnej woli wybory.

                                                     image
   Gwiazdy poranne spadają z nieba wysokości. Przebiegł pies Cezar z kulawą nogą. Podobno ktoś rzucił kości. (Kości zostały rzucone). Jan Kowalski w sztok pijany ponownie porzucą swą żonę.


A oni? Zakochani? Romek i Julka. O tym donieśli smutni panowie najlepiej poinformowani.

On bezrobotny klepie biedę w tyłek. Ona, żona, z rozsądku wyłącznie, chodzi z lombardu właścicielem, po wymęczony zasiłek.

A gdzie słynna już zakochanych z napisem serdecznym ławka? Na wysypisku. Decyzją Miejskiej Rady Nacisku.

Przepraszam, chwyciła mnie czkawka.

Należy nadmienić, że podane wyżej informacje dotyczące autora oraz pań: Anki i Zosi, to czysta fikcja literacka. I jeszcze. Pamiętam, w mojej szkole była ośla ława. Lecz to zupełnie innym celom od opisanych służą.

                                                               imagedzianiny.sklep

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura