Lech-Blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
13 obserwujących
501 notek
173k odsłony
  330   1

Panowie książęta - redaktorzy, bywalcy salonów i kreatorzy rzeczywistości, o co idzie?

Encyklopedia Teatru Polskiego
Encyklopedia Teatru Polskiego

                                                                                                           image
      Niccolo Machiavelli odważył się wyraźnie i „bez znieczulenia” zobaczyć i pokazać politykę jako grę instrumentów całkowicie pragmatycznych, bez sentymentalizmu, których świadome użycie powinno powodować określone skutki. To jest podstawowy opis maszynerii propagandy. I właśnie dlatego trzeba stwierdzić, że Machiavelli jest ojcem teoretykiem nie tylko nowoczesnej sztuki rządzenia, ale także współczesnych technik: propagandy, informacji, socjotechniki. Jest w ogromnej mierze, także jako symbol- ojcem nowoczesnej propagandy.
      Wszyscy parający się wyżej wymienionymi dziedzinami, również reklamą, powinni mieć świadomość, że posługują się rozumowaniem Machiavellego, czyli posiadając przekonanie o naturze człowieka i naturze społeczeństw, pracują nad doborem środków mających wywołać określone ludzkie zachowania.
   Machiavelli uważał, że istotą człowieka jest tkwiące w nim zło. Pisał: „Założyciele i prawodawcy państw winni zawsze zakładać z góry, że wszyscy ludzie są źli i że niechybnie takimi się okażą, ilekroć będą mieli ku temu sposobność. Jeśli zaś skłonność ludzi do zła pozostaje przez pewien czas nieujawniona, przypisać to należy jakiejś ukrytej przyczynie, której z braku doświadczenia nie udało się poznać; z pewnością odkryje ją jednak czas, który nie na darmo zwany jest ojcem wszelkiej prawdy”. Machiavelli: „(…) ludzie jedynie z konieczności zdolni są do czynienia dobra; jeśli pozostawić im swobodę wyboru i dać sposobność do swawoli, od razu wszędzie zapanują nieporządek i rozpasanie. Dlatego to zwykło się mawiać, że głód i ubóstwo czynią ludzi przedsiębiorczymi i pracowitymi, a prawa czynią ich dobrym (...)".
Pierwszym ministrem propagandy (1928-1945) w III Rzeszy był Joseph Goebbels. Sformułował on zasady propagandy goebbelsowskiej, modyfikowane wielokrotnie, „wyjęte” z doświadczenia rozmaitych totalnych reżimów. Uwielbiał się porównywać, czy też wielce szczęśliwym był, gdy porównywano go do Machiavellego. Diabolicznego. Wykorzystującego wszystkie dostępne środki dla osiągnięcia celu. Upowszechniał on w swej propagandzie przeznaczonej dla niemieckich „nadludzi” świadomość istnienia zła we wszystkich naznaczonych ofiarach niemieckiego faszyzmu. Nie brał tylko pod uwagę tego, iż Niccolo Machiavelli twierdził, iż zło istnieje we wszystkich ludziach bez wyjątku.
     Niektórzy komentatorzy biografii Niccolo Machiavellego twierdzą, że jego życie było wielką porażką. A pochodząca od jego nazwiska nazwa „makiawelizm” w języku potocznym przyznawana jest działaniom pokrętnym, odrażającym, budzącym lęk, złowieszczym. Choć także genialnym.
      Machiavelli pisał w przekazie „propagandowym” swoim współczesnym i odległym w czasie pokoleniom: „sposób, w jaki się żyje, jest tak różny od tego, w jaki się żyć powinno, że kto chcąc czynić tak, jak się czynić powinno, nie czyni tak, jak inni czynią, ten gotuje raczej swój upadek niż przetrwanie”.
      W związku z powyższym zapytam, czy my w obecnej rzeczywistości żyjemy w Polsce w sposób całkowicie różny od tego, w jaki się żyć powinno? Czy upadek nam przeznaczony, czy przetrwanie?
     No, proszę, książęta, władcy, bywalcy salonów... wasz cel jest jaki? I jakie stosujecie środki?
     Czym dla was jest Polska i kim Polacy? Mówcie. Bez znieczulenia.

                                                                                                               



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura