b-Lech-blo-G.
Jestem, więc myślę. Myślę, by poznać. Poznaję, aby zrozumieć. Jestem.
7 obserwujących
369 notek
103k odsłony
170 odsłon

Aforyzzmy, totalitaryzzmy, dekadentyzzmy, pstryk i koniec

Dekadentyzm we współczesnej sztuce polskiej | Justyna Gorzkowicz - justnote.pl
Dekadentyzm we współczesnej sztuce polskiej | Justyna Gorzkowicz - justnote.pl
Wykop Skomentuj

Lech Galicki

   Aforyzm mówi, że bardzo mało ludzi przewidziało w XIX wieku, że po nim nastąpi wiek XX. Przysłowie przypomina: "Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie i patrz końca".
   Cały świat to sami aktorzy, cały świat gra komedię - tak napisano na figurze wyobrażającej glob ziemski, będącej emblematem elżbietańskiego teatru "The Globe", co znaczy po angielsku: "Kula Ziemska". Tam odbyły się premiery Makbeta, Króla Leara, Otella... Świat - to aktorzy. Także, a może przede wszystkim, kandydaci na stolce władców. Szczególnie opanowani wraz ze swymi sztabami wyborczymi - otrzymają stanowiska i pieniądze - chciejstwem panowania nad innymi ludźmi. Zwykle jak zapewniają: w imię miłości do nich. Świat gra komedię. Dziwny jest ten świat. Od końca kadencji jednych władców do jej początku drugich. A potem od początku - koniec. Snów o wieczności. Bo wielkość oddana zostanie niewielu. Tylko dla wybranych krypta na Wawelu. A podejrzliwość, zazdrość, pazerność, prowokacyjna złośliwość - przydana jest organicznie naznaczonym - potykającym się o w/w stolec - z charakteru i ze szpetności lub swoistej urody ducha - wilkołaka. "Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś, takie są świata koleje" - to cytat z Hamleta Williama Szekspira. Skoro o pretendentach do roli władców mowa.
   Koniec i początek. Dekadenckie nastroje i poglądy wynikały zawsze z przeświadczenia o upadku - końcu kogoś/czegoś.
   Pustka w pełni - gdzie o tym pisałem?
                                                                                                               
imagephotoblog - dekadentyzm

   Dekadentyzm to kierunek w sztuce schyłku XIX wieku, którego podstawę stanowiło przekonanie, że wraz z jego końcem nastąpi upadek i kres cywilizacji europejskiej. Nie nastąpił. Chociaż już niebawem z grania przez aktorów - władców świata "komedii ludzkiej" wybuchła I wojna światowa i zaraz potem - II światowa wojna. Obozy koncentracyjne, łapanki, łagry, ludobójstwo katyńskie - czy to przejaw kultury europejskiej? A może azjatyckiej? A może kultury nieludzkiej? Cywilizacji śmierci. Stalin, Hitler i inni im podobni tyrani XX wieku. A potem ich naśladowcy i obrońcy...
   Totalitaryzm, jak rzekł historyk Stephen Spender, zmuszał narody do maszerowania czwórkami. Przypomina to defiladę zwycięstwa. Może inny dla niepoznaki szyk.
   Pierwszą ofiarą wojny jest Prawda. Na przełomie XIX i XX wieku niemiecki filozof Friedrich Nietzsche ogłosił śmierć Boga i nastanie "bezbożnych czasów”. Koniec i początek. Mylił się, choć cyniczni ludzie czynili rzeczy straszne.
                                                                                                                     
image

   Totalitaryzm w demokracji - Jerzy Klechta

   Głoszono także hasła równości, zwiastując, że religia to opium, czy też dom z prefabrykatów, przeznaczony dla prostaczków.
   Koniec i początek. Do teraz. I jutro pewnie też. Znamię końca cywilizacji elit i początku cywilizacji barbarzyństwa: "Karłom trzeba się kłaniać, zaś analfabeci dyktują swe prawa".
   Jak napisał Tawney: "Pewniki jednego stulecia są problemami następnego".
   Człowiek rozsądny przystosuje się do świata; nierozsądny z uporem próbuje przystosować świat do siebie. Dlatego wszelki postęp uzależniony jest od człowieka nierozsądnego. "A to wielki nietakt" - pisał George Bernard Shaw w komedii Człowiek i nadczłowiek.
   Niektórzy ludzie wbili sobie do głowy, że gdy przyszło im pełnić ważne funkcje publiczne, nie muszą już przestrzegać zasad dobrego wychowania, gdyż znajdują się (oni) ponad nimi.
    I wykrzykują proroczo: - Kto nie będzie z nami, wyginie jak dinozaury! A przecież nikt nie zna swego dnia i godziny. Dobitnie nauczyła nas tego polska katastrofa z 10 kwietnia 2010 roku.
  "Czy to jest postęp, jeżeli ludożerca używa noża i widelca?" - pytał Stanisław Jerzy Lec w Myślach Nieuczesanych.
  Koniec i początek. Początek i koniec. Początek końca. Koniec początku. A pomiędzy tyle możliwości - choć nikt nie zna swego dnia i godziny - aby zrobić coś sensownego i szlachetnego. Po prostu. Nawet jeżeli ma to być zwykły kaprys na koniec ku pamięci lub dobry początek.
   "Warto" - jak mówił pewien starożytny filozof.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura