Lelumpolelum Lelumpolelum
370
BLOG

Moim zdaniem alternatywą dla Polski nie jest Kaczyński ale Jan P

Lelumpolelum Lelumpolelum Polityka Obserwuj notkę 2

Moim zdaniem alternatywą dla Polski nie jest Kaczyński ale Jan Paweł II.

 

Uważam tak, bo nie wierzę w postsowieckich agentów rządzących naszym krajem. Raczej to Łże-elity, ludzie pozbawieni totalnie zasad moralnych, intelektualne karły bez sumienia w latach 90tych dopchały się do koryta i robią wszystko aby taki stan rzeczy trwał wiecznie. Nie dziwię im się zresztą za bardzo. Nażarli się więc czego by mieli pragnąc zmian? Zrobią wszystko aby Kaczora zniszczyć, bo on jest jedyną siłą która mogłaby coś zmienić. Udało im się uwalić Olszewskiego w latach 90, udało pozbyć braci Kaczyńskich. Jeden zginął, drugiego zmarginalizowali. Więc siedzą i żrą to co ukradli.

 

Znowu Jarosław Kaczyński nie ma szans z nimi wygrać. Mówię to z pełną świadomością i z całym poparciem jakie mimo wszytko mam dla niego. Przeszkadza mu w tym tylko on sam, jego pewność siebie granicząca z pychą, która objawiła się np. w debacie z karierowiczem Tuskiem. Czy też kłamliwy obraz siebie- Jarosława w żałobie, który przybrał aby wygrać wybory za radą tej „niezbyt inteligentnej” Kluzik-Rostkowskiej. Przecież wyborcy widzieli że udaje i kłamie. Więc skoro mieli do wyboru kłamcę Tusko-Komorowskiego a kłamce Kaczyńskiego to mogli się pogubić. I brakło paru procent do prezydentury.

 

Nie wiem czy Kaczyński się potrafi zmienić. Oby. Ale jeśli nie będzie szczery to marny nasz los.

 

Z drugiej strony mamy Łże-elity, które sprzedadzą wszystko za swoje judaszowe 30 srebrników. Dziennikarzy łgarców, przedsiębiorców- złodziei, prokuratorów karierowiczów, urzędników łapówkarzy. Policjantów którzy biorą i Inspekcje pracy, która bierze. Każdy znich robi wszystko tylko nie to co powinien. Szkoda gadać, marną przyszłość mamy przed sobą.

 

Więc dlaczego uważam że JP II jest szansą?

 

Po 1989 roku brakowało pomysłu na Polskę. Dobra- zrzuciliśmy komunizm to jaką Polskę budujemy? Informatyczną? Patriotyczną? Małych ojczyzn? Kultury? Mocarstwa regionalnego?Silnej gospodarki rynkowej? Kto w latach dziewięćdziesiątych stawiał głośno to pytanie? Kto je teraz stawia?

 

Ludzie nie mając żadnego celu po prostu rzucili się w hedonizm i konsumpcjonizm. Nażryj się. Kup telewizor, samochód, komórkę. Nawet księżom odbiło w tym kierunku. Strat jakie w ten sposób odnieśliśmy nie da się policzyć. Dzieci narkotyzujące się bo rodziców w domu nie ma, a dziadkowie daleko bo trzeba było za pracą jechać. Galerianki, które potrzebują nowych dzinsów w wieku 12 lat. Czterdziestolatkowie, którzy tak długo odkładali dziecko, by miało status materialny, że nigdy się ono nie narodziło. Można liczyć w nieskończoność.

 

Lekarstwem na to wydaje się mi więc idea JP II. Ideał pochodzący z nauki Chrystusa. Przebaczania i zapominania win. Dość już gonienia dziadka Mroza w czarnych okularkach. Zostaw zemstę Bogu. Pokaż ludziom dobry przykład, postaw pytanie co mogę zrobić dobrego. Jak mogę coś dla innych zrobić. W skali mikro, małego życia ludzkiego. I w skali makro pomiędzy partiami. Zobacz że ludzie z SLD są ofiarami komunizm, bo wyprał im mózgi. Zobacz jak nieszczęśliwi, choć tego nie widzą, są ludzie z Łże-elit. Współczuj im.

 

Dla mnie nie ma nic bardziej przykrego jak myśleć o Borusewiczu i widzieć jak się brata z ludzmi WSI. Jak patrzeć na Wałęsę, który robi nocna zmianę. Na Tuska, który kłamie nie wiem już który raz. Na Pawlaka, na Palikota, na wszystkich z WSI i z WSI mających coś wspólnego. Biedni ludzie.

 

Dopiero po wybaczeniu im wszystkim i zapomnieniu urazów i win, można by spośród nich znaleźć tych mogących coś zaoferować i usiąść wspólnie zadać pytanie – Jaką Polskę mamy budować?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka