Ja też byłbym zadowolony, gdyby nie natarczywy dźwięk "blip". Zlokalizowałem go dopiero, gdy mnie obudził. To moja komórka informowała mnie "blip"-em o wyczerpaniu swojej baterii. Wstałem z leżaka i ruszyłem po prośbie. Nikt, ale to nikt w ośrodku nie miał pasującego zasilacza. Było paru posiadaczy nokii, ale starszych lub nowszych modeli. Pech. Oczywiście zasilacza od samsungów czy soniaków nie pasowały, tak samo jak moje sześć zasilaczy, które wziąłem na wyjazd - do nawigacji (samochodowy i sieciowy), do kamery, do słuchawki i do ericsona Leniuchowej (dwa).
Kiedyś, gdy byłem dużo młodszy i wiedziałem dużo mniej zatarłbym ręce i napisał do swojego europosła. Niegdyś wydawało mi się bowiem, że ciałem wymuszającym kontynentalną standaryzację i ułatwiającą życie ludziom powinna być Unia Europejska.
W liście zawarłbym swój szkic odnośnej ustawy:
1. Na obszarze Unii każde konsumenckie przenośne urządzenie elektroniczne większe od biedronki a mniejsze od królika jest zasilane napięciem Pięć Voltów przez standardową wtyczkę.
1a. Jeśli z Naprawdę Ważnych Powodów się nie da, producent może zwrócić się UUW (Upierdliwego Urzędu d/s Wyjątków) gdzie za kosmiczną opłatą uzasadni te Powody.
2. Zasilacze Sprzedaje Się Osobno!!!
Wiem, przez perfidny trik z osobnymi zasilaczami pozbawiłbym pracy jedną chińską, produkującą dziś góry zasilaczy, prowincję. Zamiast dziesięciu kupowalibyśmy jeden wydajny, z dziesięcioma identycznymi końcówkami. Na szczęście dla skośnookich przyjaciół Unia ma dużo ważniejsze zmartwienia niż jakieś tam zasilacze.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)