postronni powinni dla własnego dobra zauważyć ten fakt i zadbać o to, by krokodyl nie wzrastał ich kosztem.Najlepiej zaś byłoby tę tendencję okiełznać i wysublimować. Niechby Imperium nie tuczyło się ziemią, potem i krwią swych sąsiadów, jak Rosja carów, a po jej rozpadzie Związek Sowiecki, lecz niechby wzrastało ... ja wiem, w kosmos? Eksplorując Marsa na początek. A może niech rozkwita w sztukach pięknych i podbija galerie i sale koncertowe świata?
Pomarzyć.
Tak czy siak, zanim krokodyl wzleci, trzeba mu wytłumaczyć, że imperializm w stylu carów i komisarzy jest passe. Nieźle to wychodzi naszemu Prezydentowi. Rzeczywiście, dobitny styl tych przestróg może razić pięknoduchów, ale dla gada o upośledzonej percepcji (bo "poczuł zapach krwi") będzie w sam raz.


Komentarze
Pokaż komentarze