0 obserwujących
527 notek
181k odsłon
92 odsłony

Czekając na amnezję

Wykop Skomentuj2

Naprawdę próbowałem. Ściągnąłem pierwszy sezon, obejrzałem dwa odcinki, ucieszyłem się na widok Seana Beana aka Boromir aka Niewydarzony Gangster z Ronina… i na dwóch odcinkach się skończyło.
Nie zbudowałem wspólnoty z fanami Gry o Tron, czyli mniej więcej całym światem.
Trochę żałuję, ale nie jestem pewien, czy jest czego. Serial sprawił na mnie wrażenie konfekcji dla ludzi o umysłowości nastolatków, a i to nie wszystkich, bo np. mój gimnazjalista się nie wciągnął. Niespecjalnie zależy mi na wspólnocie z przerośniętymi gimnazjalistami (no offence intended, PT Czytelnicy).
Wytłumaczyłem sobie, że ok, może teraz nie obejrzę, ale jak będę miał mnóstwo czasu na emeryturze, a i trochę – jak to z wiekiem -zdziecinnieję, wtedy sobie popatrzę, już bez niesmaku, a może z entuzjazmem. I – spóźniony – dołączę do rzeszy fanów.
Plan świetny, ale tylko w warunkach telepracy. Przyszła środa, pojechałem do biura i koledzy w ciągu kwadransa wyklepali mi detalicznie wynik Gry. Plan legł w gruzach.
Chyba, że… chyba że do emerytury zapomnę o zakończeniu. Tyle, że przy okazji zapomnę też o całym planie.
Dlatego przezornie wpisuję do kalendarza google pod datą 1 luty 2040: „Jesteś na emeryturze, obejrzyj grę o Tron.”. Amnezjo, przybywaj.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura