Sprawa Pani Blidy przebiegała następująco: zaszczuta przez rząd była posłanka doprowadzona została do sytuacji w której popełniła samobójstwo (być może było to zabójstwo - ale to tylko hipoteza ). Oczywiste jest więc, że powołano komisję śledczą, która niebawem ogłosi odpowiedzialność polityczną ministra Ziobry. Ziobro ma krew na rękach – to przecież oczywiste dla wielu polityków PO i SLD.
Natomiast Sprawa Smoleńska przedstawia się tak (wg Palikota): pijany Prezydent „popełnił zbiorowe samobójstwo” nakazując rozbić się przed lotniskiem. Opis Palikota można uzupełnić następująco: zaszczuty przez rząd i Palikota Prezydent Polski „popełnił zbiorowe samobójstwo” (chociaż istnieją hipotezy, że była to zbrodnia nieznanych sprawców).
Wydaje się więc oczywiste, że w takiej sytuacji powołanie komisji śledczej doprowadziło by ogłoszenia odpowiedzialności politycznej . . . (CIEKAWE KOGO?) pewnie Jarosława Kaczyńskiego. Zaś sformułowania, że Tusk ma krew na rękach, są traktowane jako coś nad wyraz ohydnego.
Problemem nie jest to, że chłopakom z PO 2+2=5, problemem jest, że raz to jest 5 raz 6 a innym razem -8.
PREDSTAWIONE OPINIE (POZA OSTATNIM ZDANIEM) NIE SĄ POGLĄDAMI AUTORA.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)