Blog
Lepszy Świat - jest możliwy!
Stowarzyszenie Lepszy Świat
0 obserwujących 46 notek 70493 odsłony
Stowarzyszenie Lepszy Świat, 20 października 2010 r.

Rządy kartelu, kraj narkomanów

 

„Użyjemy widma terroryzmu, by inwigilować obywateli i ograniczać ich prawa.

Użyjemy widma pedofilii i hazardu, by objąć kontrolą internet.

Użyjemy widma dopalaczy, by na rynku pozostał tylko jeden diler. My.”

Podpisano: rząd polski.

 

9 milionów Polaków to narkomani uzależnieni fizycznie od przyjmowania nikotyny. Rocznie na skutek przyjmowania tego narkotyku umiera w Polsce kilkadziesiąt tysięcy ludzi.Na świecie liczba ta wynosi około 5 mln zgonów rocznie- czyli więcej, niż wszystkie zamachy terrorystyczne w historii całej ludzkości- łącznie.

Z wewnętrznych danych rządowego kartelu narkotykowego wynika, że zyski z narkotyzowania Polaków nikotyną w formie akcyzy wyniosą w 2011 roku ponad 15 miliardów złotych.

Alkohol jest trzecim głównym czynnikiem ryzyka zagrażającym zdrowiu w krajach rozwiniętych– do których zalicza się również Polskę – za... nikotyną i nadciśnieniem tętniczym; (wg Raportu WHO o stanie zdrowia na świecie w 2002 roku).

Piją ten płynny narkotyk prawie wszyscy dorośli Polacy. W roku 2007 alkoholowi narkomani uczestniczyli w 6 503 wypadkach drogowych. Śmierć poniosły 774 osoby a 8 193 odniosły obrażenia. Według statystyk Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Polsce 4,5 miliona ludzi nadużywa alkoholu, a 600-900 tysięcy mieszkańców Polski jest od niego uzależniona i wymaga leczenia.

Roczne zyski rządowego kartelu narkotykowego z tytułu akcyzy na alkohol wynoszą ok 7 mld zł.

Według nieudokumentowanych w żaden sposób źródeł medialnych, z powodu dopalaczy umarło od momentu ich wprowadzenia (wiele miesięcy temu) łącznie kilkanaście osób. Należy nadmienić, że kolejne przypadki są najczęściej demaskowane jako nie mające nic wspólnego z dopalaczami. Liczba zatruć idąca też raptem w kilkaset osób (przy TYSIĄCACH detoksykacji związanych z alkoholem) wynika głównie z zatrzymań policyjnych, rodzicielskich i przymusowej detoksykacji osób, którym nic tak naprawdę poważnego się nie stało, a przede wszystkim przez mieszanie dopalaczy z alkoholem oraz mieszanie kilku produktów ze sobą.

Gdyby media informowały o każdej śmierci w wyniku narkotyzowania się alkoholem i nikotyną, tak jak ma to miejsce obecnie z dopalaczami, nie miałyby zupełnie miejsca na inne newsy.

O co więc chodzi?

"O zdrowie Polaków", powie Tusk, "o życie młodzieży" zaśpiewa TVN, "o moralność publiczną" napisze GW.

"O kupę kasy z naszego handlu narkotykami" powie w chroniącej przed podsłuchem klatce Faradaya jeden były agent WSI do drugiego.

Tak jak i w sprawie Smoleńska cała hucpa z "dopalaczami" pokazuje, że Polacy tkwią w jakimś przemiłym (narkotycznym?) disney'owskim śnie, gdzie politycy są prawi, służb specjalnych nie ma, międzynarodowe korporacje to konsorcja fiolantropów dbających o dobro konsumentów, a media są własnością rycerzy stojących na straży naszych praw i wolności.

Nikt (no, prawie) nie myśli o tym, że jak świat światem służby specjalne i rządy(kto kogo kontroluje to już inna sprawa) ciągną ogromne zyski z handlu narkotykami. Czy aktualnie na topie jest opium, alkohol, nikotyna, kokaina, heroina, amfetamina (czy marihuana, choć jako jedno z najbardziej wszechstronnych naturalnych lekarstw znanych ludzkości od starożytności, używana w rytuałach religijnych również przez pierwszych chrześcijan, nie uzależniająca fizycznie, narkotykiem po prostu nie jest, jej delegalizacja jest wynikiem skoordynowanego działania konsorcjum złożonego z koncernów produkujących sztuczne włókna, firm farmaceutycznych oraz wszelkich quasi- demokratycznych władz bojących się związanego z używaniem marihuany podnoszenia stanu samoświadomości i świadomości politycznej poddanych)- dla naszych władców jest bez różnicy. Ważne są pieniądze i możliwość sprawowania łatwiejszej kontroli nad naćpanym społeczeństwem.

Z tego powodu mocarstwa toczą wojny (wojny opiumowe wywołane przez Wielką Brytanię w połowie XIX wieku, wojna w Afganistanie wywołana przez konsorcjum służb specjalnych USA zwalczających Talibów skutecznie niszczących uprawy maku potrzebnego do produkcji heroiny i korporacji naftowych; wojna w Kolumbii zmierzająca poza korzystną dla USA destabilizacją regionu do wycięcia kokainowej konkurencji dla handlarzy sprzymierzonych z CIA i kolejnymi administracjami kolumbijskich władz). Z tego też powodu rozpętywane są ogromne mobilizacje społeczne, kampanie medialne, powstają sterty kłamliwych raportów medycznych (choć np. raport WHO mówi na temat marihuany prawdę- jest mniej szkodliwa od alkoholu i nikotyny), organizowane są też publiczne lincze- jak nad Dawidem Bratko w Polsce.

Zapomnijmy na chwilę o całej papce płynącej z mediów- demonizowaniu substancji, których 99% dyskutujących o nich po prostu nigdy nie zażyło i w swoich osądach opiera się wyłącznie na opiniach innych, "autorytetów", dziennikarzy, w większości- narkomanów nie wyobrażających sobie życia bez mniejszych lub większych dawek narkotycznych substancji w rodzaju alkoholu i nikotyny. Pomińmy diametralne różnice pomiędzy ryzykiem zażywania dopalaczowych substytutów marihuany, amfetaminy i ecstasy (które media wrzucają niesłusznie do jednego worka, a których działanie i niepożądane efekty są całkowicie odmienne). Zastanówmy się nad tym kto zyskuje, a kto traci na całej awanturze.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @e_ciemniak z tą demolką w mózgu to zdecydowanie przesada. Wszystko zależy po co i w jaki...
  • @e_ciemniak Dokładnie. I dlatego właśnie marihuany nie można uznać za narkotyk- po prostu...
  • @Yesmer Akurat kilka pomysłów na profilaktykę (i to skuteczną) wśród młodziezy mamy....

Tematy w dziale