Dziś w dodatku do „Gazety Wyborczej” Dużym Formacie ukazał się wywiad z Tomaszem Terlikowskim, także aktywnym blogerem na Salonie24. Ostatnio aktywność Tomasz Terlikowskiego wzrosła, rozmowa w TVN24 z Januszem Palikotem, teraz wywiad... Pewnie większość z Was kim jest Tomasz Terlikowski, dla niektórych małe przypomnienie. Tomasz Terlikowski jest doktorem filozofii, katolik, ojciec czwórki dzieci. Pracował m.in.w Radiu Plus, redakcji katolickiej TVP, tygodniku „Ozon”.Jest szefem portalu Fronda.pl, publicystą „ Rzeczpospolitej” i „Gazety Polskiej”.
Niektórzy blogerzy uważają „Gazetę Wyborczą” za gó.wno, nie biorę jej do ręki z zasady z obawą przed zarażeniem i zatruciem michnikowszczyzną. Dlatego też dla zainteresowanych zamieszczam poniżej najbardziej ciekawe fragmenty tej rozmowy. Fragmenty zostały wybrane całkiem subiektywnie i z zamierzonym celem.
(...)
Co zrobić z ustawą antyaborcyjną?
Zmienić. To jest zgniły kompromis, dla nas nie do zaakceptowania. Zgodnie z polskim prawem morduje się 549 rocznie – to są oficjalne dane za 2009 rok. Dla mnie podstawą jest całkowity zakaz aborcji i jak on będzie, to możemy się dalej sprzeczać.
A ja nie chce żyć w takim kraju. I co?
A ja z kolei nie mogę w tej sprawie odpuścić. Zrozum to. Dla mnie to taka sama sytuacja, jakby ginęli dorośli. Nie mogę iść na kompromis po trupach ludzi. Niemcy godzili się na zbijanie Żydów.
No i właśnie – to jest ten wasz język: „Holocaust nienarodzonych”.Po co?
W czasie Holocaustu zginęło 6 mln Żydów, wymordowano prawie cały naród. W wyniku aborcji według danych Światowej Organizacji Zdrowia ginie rocznie 42 mln ludzi. To nie jest porównanie kuriozalne.
(…)
Problem jest taki, że ty tę granicę (podstawowej wrażliwości – MK.) przesuwasz w nieskończoność. Aż do zygoty. Kolejny cytat z Ciebie. „Za 80 mln ludzi, które zginęły w czasie procedury in vitro, kiedyś odpowiecie”. Jak to policzyłeś?
To są dane naukowe. Żeby urodziło się jedno dziecko z in vitro, potrzeba 20 innych dzieci. Chodzi żarowo o te zamrażane, jak i te, które są wszczepiane i umierają. Średnio tyle wychodzi. To są dane włoskie. Jeśli na świecie żyje 4 mln ludzi z in vitro, no to razy 20 – czyli 80 mln dzieci musiało zginać.
Tomek!Zarodków, a nie dzieci!
Nie powinno się używać terminu zarodek.”Dziecko na zarodkowym etapie rozwoju”, albo „ człowiek na zarodkowych etapie rozwoju”.
(...)
Syna masz?
Mam.
Czy wyobrażałeś sobie, że twój dorosły syn oświadcza ci, że jest gejem?
Tak, myślałem o tym.
I co?
Mam nadzieję, że to miałby wpływu na moje poglądy.
A na miłość do niego?
No jasne, że nie!Coś ty!Chciałbym, żeby moje dziecko miało pewność, że niezależnie od mojej oceny tego, co robi jest kochane. I żeby nie bało się przyjść i mi o tym powiedzieć. I żeby wiedziało, że jeśli będzie potrzebowało pomocy, to może na mnie liczyć.
Wigilia. Twój syn gej przychodzi z partnerem.
Nie...Może przyjść sam...Z partnerem – nie. I nie jest to dla mnie łatwa odpowiedź. Ta wigilia byłaby dramatyczna. Bez żadnej satysfakcji, gdybym go nie wpuścił z tym kimś. Ale zasady są zasadami(...).
(...)
Po co tak pisać: "Małżeństwo zrównane ma być z konkubinatem i relacjami homoseksualnymi. A w dalszej perspektywie także z zoofilskim związkiem pana z kozą". Pokazujesz gejów w kontekście obrzydliwym.
Pokazuję tylko pewien proces. Że zaraz wszystko wszystkim będzie wolno. Ale nie twierdzę, że te dwie rzeczy są tym samym.
Po co tak pisać?
Mam kolegę, który jest aktywnym homoseksualistą. Ale nie jest działaczem gejowskim. "Jak piszesz ostro, to pamiętaj, że nie piszesz tylko o lobby gejowskim, którego nie znosisz, ale też o mnie" - powiedział mi kiedyś. Ma rację. Ale doskonale wiesz, jak wygląda zawód publicysty. Nie zawsze jest czas, żeby wszystko rozważyć. Żeby forma była efektowna, ale nie obraźliwa. Często też się pisze w reakcji na coś innego, następuje eskalacja.
Piszę ostro, bo uważam, że to kwestia przyszłości naszej cywilizacji. Toczy się spór o to, czy ma być ona wyłącznie post oświeceniowa, bez odwołania do judaizmu i chrześcijaństwa. Oparta na utylitaryzmie, w którym celem państwa, celem prawa i moralności jest wyłącznie zwiększenie przyjemności.
(…)
Co zrobisz, jeśli w Polsce będą w końcu związku partnerskie, szkoły bez religii i aborcja na życzenie?
Nie wiem. Byłem ostatnio w Hiszpanii, miałem spotkanie ze studentami. Byli to ludzie od lewa do prawa. Dyskutujemy. Mówię im tak:”Cokolwiek by prawo i państwo zadekretowały, to ja w swoim domu będę uczył, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny”. W odpowiedzi podzielili się na trzy grupy. Pierwsza mówiła, że należy natychmiast odebrać dzieci, bo je indoktrynuję homofobicznie. Druga – że dzieci trzeba zostawić żonie, a mnie wysłać do obozu na reedukację. A trzecia – że można mi zostawić dzieci, tylko w szkole muszą się dowiedzieć, że jestem idiotę. No to jak miałbym się w takiej Polsce czuć?
(…)
W ramach debaty po katastrofie smoleńskiej napisałeś w „Rzepie” tekst, że Polska dostała od Chrystusa specjalną misję dziejową. Mnie to bawi.
No i dobrze. Bo nic z tego nie rozumiesz.
To wyjaśnij.
Nie wiem, czy jest sens, bo to tekst religijny. Ale spróbuję. Jak patrzę na naszą historię, to mam wrażenie, że Bóg chciał coś światu przez Polskę powiedzieć. Weźmy Faustynę i jej objawienia. Jest tam fragment, w którym Pan Jezus mówi, że z Polski wyjdzie iskra, która przygotuje świat na jego powtórne przyjście.
(…)
Lubisz Monty Pythona?
Tak. Przy pełnej świadomości, że Pythoni bywają bluźnierczy.
Ulubiony skecz?
O rodzinie protestanckiej i katolickiej. Katolik ma 15 dzieci, traci pracę i musi „oddać dzieci na eksperymenty”.Jego sąsiad protestant patrzy na to przez okno. „ U tych durnych katolików z każdego bzykania musi być dziecko.” - powiada do żony. „To zupełnie jak u nas, mamy dwoje dziec i dwa razy to robiliśmy” - ona na to. „Tak, ale moglibyśmy sobie używać, w każdej chwili mógłbym pójść do sklepu i poprosić o jakieś wdzianko na mojego wacka”. Fajny jest też skecz o dawcach narządów. „Przyszliśmy po pańską wątrobę”.”Ale ja jeszcze żyję”. „Ten problem możemy szybko rozwiązać”.

Jedno trzeba powiedzieć. Można się z Tomaszem Terlikowskim nie zgadzać, ale albo się go kocha, albo się go nienawidzi. Szanuję go jednak za niezmienność poglądów, konsekwencją i wyrazistość, i kontrowersją, którą wzbudza i żywiołowość jak wnosi w każdą dyskusję. Bez niego debata publiczna w Polsce byłaby uboższa.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)