Michał Kot Michał Kot
2151
BLOG

Przygasły blask Bartosza Arłukowicza

Michał Kot Michał Kot Polityka Obserwuj notkę 10

 

Wczorajszy wywiad Igora Janke z Bartoszem Arłukowiczem był dla mnie ciekawym doświadczeniem.

 

Blogerka Pyzol stwierdziła, że Igor załatwił go w tej rozmowie, co z pewnością będzie mu zapamiętane. Trudno się z tym nie zgodzić.Rozłożył go pierwszymi pytaniami.
 
Wczoraj Arłukowicz okazał się mdłym politykiem, nijakim. Z rozbrajającą szczerością i uciekając od odpowiedzi na to co udało mu się konkretnego załatwić dzięki swojej działalności poselskiej myślał, że wywiad to spotkanie przy kawie, taka telewizja śniadaniowa. Nie spodziewał się od Igora Janke pytań cechujących Monikę Olejnik, napotkał jednak pytania konkretne, drążące bez agresji i brutalnego tonu, jak w przypadku niektórych dziennikarzy.
Został położony na łopatki, jak dawny mistrz bokserski, który poległ w pierwszej rundzie z bokserskim młokosem. Wspomnienia Arłukowicza dotyczące pracy w szpitalu na oddziale onkologicznym czy praca w pogotowiu były niepewne i pełne uników ze strony posła. Z jednej strony kocha tą pracę do dziś, z drugiej strony swoją przyszłość widzi w polityce.
 
Z każdym pytaniem Arłukowicz wydawał się bezbronny jak dziecko.Nieśmiałe, niepewne dziecko we mgle.  Brak konkretów, brak wizji swojego miejsca w działalności politycznej był aż nadto widoczny. Arłukowicz okazał się człowiekiem, z którego nie bija pewność, sens wykonywanej pracy poselskiej czy wizja. Po prostu jak jeden z posłów, których wiele.
 
Co z tego, że aktywność posła ze Szczecina to: częste wystąpienia na posiedzeniach Sejmu, interpelacje, zapytania, pytania w sprawach bieżących, oświadczenia, przynależność do komisji i podkomisji, przynależność do zespołów parlamentarnych. Wczoraj było widać, że to raczej obecność dla obecności. Brak konkretów, działań czy dokonań po blisko 4 letniej obecności posła okazał się aż nadto widoczny.
 
Poza czystymi sloganami, które powtarza każdy poseł nie usłyszeliśmy nic nowego. Motywacja posła do zostania przedstawicielem ludu równie pospolita i banalna, ot co wynikła z niezgody na otaczającą rzeczywistość.
 
Nawet jeśli wywiad dotyczy półprywatnych spraw, polityk musi mieć konkretną wizję państwa,  wizję własnej osoby,  musi być inteligentny, ale również szalenie błyskotliwy. Niestety nie dostrzegłem wczoraj tego u Arłukowicza. Polityczny singiel czuł się wczoraj wyraźnie zagubiony. Gdzie znikł ten pewny siebie poseł z komisji śledczej. Wczoraj widziałem zupełnie innego posła Lewicy. Trochę bezbarwnego, mało błyskotliwego, mało przekonującego. Ma to być w przyszłości lider lewicy, przywódca, wschodzącą gwiazda, ale zupełnie nie ma charyzmy lidera.Wczoraj straciła swój blask. Ot jaki i cała lewica.
Michał Kot
O mnie Michał Kot

Kto to wie?!!;-) Już nie młody, ale jeszcze nie stary...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka