lexblue lexblue
363
BLOG

Świątecznie o Kościele, religii i nauce - ad majorem Dei gloriam

lexblue lexblue Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 25

Autor tego bloga jest często zaskakiwany całkowitym pomieszaniem pojęć odnośnie stanowiska Kościoła katolickiego w sprawach rozwoju nauki i sztuki. Często czytam – też na s24 – wynurzenia na temat ewolucji, wiary i Kościoła. Wymowa tych wpisów i dyskusji skłania do refleksji, że większość koleżanek i kolegów blogerów wydaje się skłaniać ku kreacjonizmowi i paradoksalnie – robią to w ramach bycia dobrymi katolikami. Cytowane są dokumenty kościelne o treści i wymowie całkowicie przeciwnej do im przypisywanych. Na przykład bloger Eine (wydaje się być głównym kreacjonistą na s24) pisze notkę „Franciszek darwinista?” w której przeciwstawia niedawne wypowiedzi Papieża na temat ewolucji „Wielki Wybuch umieszczany dziś u początku świata nie zaprzecza Bożej interwencji. A ewolucja natury nie jest przeciwna pojęciu stworzenia” stanowisku poprzedników.

A jest przecież zupełnie inaczej. Papież Franciszek wypowiadając się na temat ewolucji, nauki i religii cytował Piusa XII, którego dziełem była encyklika Humani Generis, dokładnie na ten temat. Ale Pius XII też nie wymyślił sam, że nauka i katolicyzm pasują do siebie jak ręka i rękawiczka, tylko miał poprzedników.  Na przykład Leona XIII (1878-1903), który otworzył ponownie Obserwatorium Watykańskie. Pius XI ufundował Papieską Akademię Nauk w 1932 roku z misją by wspierać i propagować postęp w matematyce, fizyce i naukach przyrodniczych. Członkowie Papieskiej Akademii Nauk to między innymi Ernest Rutherford, Max Planck, Otto Hahn i Niels Bohr. Papieska Akademia Nauk miała swoją poprzedniczkę ufundowaną w 1847 roku przez Piusa IX (Pontificia accademia dei Nuovi Lincei). Pozytywne stanowisko Kościoła w sprawie ewolucji było wyjątkowo mocno podkreślane przez Pawła VI i Jana Pawła II.

Autor tego bloga jak tylko ma okazje to cytuje wspaniałe słowa psalmu o wspólnym pochodzeniu gatunków, które są podsumowaniem teorii ewolucji setki lat przed Darwinem.

Sprawiłeś, Boże potężny,

Że woda dała początek

Stworzeniom, które w niej żyją,

A także ptakom powietrznym.

Choć wspólne łączy je źródło,

Gdzie indziej teraz mieszkają,

Bo jedne trwają w głębinach,

A drugie w niebo się wznoszą.

Św. Augustyn już w 4 wieku wiedział, że pojęcie upływu czasu w rozumieniu ludzkim w odniesieniu do Boga i stworzenia świata jest bezsensowe. Rezonuje to z listem św Piotra, ze dla Boga jeden dzień to jak 1000 lat, a 1000 lat to jak jeden dzień. Nikt w kościele katolickim nie traktuje dosłownie opisu stworzenia świata w sześć dni i tego, że Bóg odpoczął siódmego. Jan Paweł II pięknie powiedział, że nauka i religia to dwa skrzydła na których ludzkość się wznosi w drodze do poszukiwania prawdy. Bóg stworzył w człowieku pragnienie poszukiwania prawdy o sobie i o Bogu. Przez lepsze poznanie siebie i Boga, człowiek się do niego zbliża i bardziej Go kocha.

Wszelkie wątpliwości odnośnie koegzystencji nauki i religii i negatywny stosunek religii do teorii ewolucji nie wywodzą się z katolicyzmu. To wszystko produkty myśli protestanckiej, często bardzo prymitywnej w dosłownym rozumieniu Starego Testamentu. Problem w tym, że media cytując krytyczne słowa odnośnie nauki często używają określenie „kościół” nie precyzując o jaki kościół chodzi. Autor tego bloga uważa, że wpływ Boga na stworzenie odbyło się przez stworzenie materii i praw fizycznych nią rządzących – grawitacji, przyciągania ładunków, prędkości światła, itp. Bóg istnieje poza czasem i poza materią, dlatego wszelkie dowody na nieistnienie Boga są skazane na porażkę. Dowody na „istnienie” Boga to głównie wyryte w naszej świadomości poczucie dobra i złego oraz tęsknota za doskonałością i prawdą.

Poniższe zestawienie ma przedstawić ewentualnemu czytelnikowi wierne dzieci Kościoła z osiągnięciami w ramach różnych dziedzin nauki i sztuki. Robię to specjalnie w ten dzień świąteczny: ad majorem Dei gloriam. Żarliwymi katolikami byli między innymi:

Matematycy: Rene Descarte, Blase Paschal

Architekci: Bernini, Michelangelo, Gaudi (przyszły błogosławiony?)

Malarze: Caravaggio, Rubens, Cezanne, Dali

Muzycy: Bach (prawdopodobnie przeszedł z luteranizmu na katolicyzm; jego syn – Johann Christian Bach na pewno się nawrócił na katolicyzm), Anton Bruckner, Antonín Dworzak, Charles Gounod, nasz Górecki, Beethoven, Haydn, List, Franciszek Szubert, Antonio Vivaldi.

Poeci i pisaże: Chaucer, Chesterton, Szekspir, Graham Green, Havel, Hemingway, James Joyce, Petrarka, Tolkein, nasi pisarze i poeci z ks. Twardowskim, Sienkiewiczem i Miłoszem.

Naukowcy: Kopernik, Roger Bacon (Franciszkanin), Mendel (zakonnik), Pierre Telhard de Chardin (ksiądz, zasłużony w pracach nad teorią ewolucji), Enrico Fermi, Henri Becquerel, Georges Leumaitre (ksiądz, twórca teorii Wielkiego Wybuchu – Big Bang).

Biorąc udział w dyskusjach o nauce, Kościele i religii warto po prostu pamietać, że zręby współczesnej astronomii, kosmologii, genetyki i ewolucji tworzyli nie tylko katolicy, ale wręcz księża katoliccy. A najważniejsze jest to, żeby współczesny katolik był dumny z osiągnieć swojego Kościoła w nauce i sztuce i nie dał się zepchnąć w ciemny, zabobonny i nietolerancyjny narożnik, gdzie więcej ciemności i Diabła niż prawdziwej nauki Kościoła.

lexblue
O mnie lexblue

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo