0 obserwujących
109 notek
53k odsłony
481 odsłon

"Kompromis" Kardynała!

Wykop Skomentuj13

Otóż w dniu dzisiejszym Metropolita Warszawski ks. Kazimierz Kardynał Nycz zawarł porozumienie robocze z Ministrem Administracji i Cyfryzacji Michałem Boni w sprawie uregulowania finansowania działalności duchowieństwa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Likwidacji ulec ma Fundusz Kościelny, który ubezpieczał księży, natomiast ma zostać utworzona dobrowolna darowizna podatkowa prawdopodonie na konto danej parafii czy instytucji kościelnej w kwocie równoważnej 0,5 % rocznego wpływu naszych środków do Urzędu Skarbowego.

Jak to będzie praktycznie wyglądać w przyszłości? Najprawdopodoniej dany kapłan będzie musiał zostać zatrudniony na etacie(pół) w parafii, szkole czy innej formule działalności publicznej. Jeżeli nie będzie to możliwe to dany duchowny będzie musiał płacić składki na własną rękę bądź też zatrudnić się w Urzędzie Pracy. Wiąże się to z przekazywaniem miesięcznie kilkuset złotych do ZUS i Urzędu Skarbowego przez danego księdza. Co w zamian? Liczenie na łaskę wiernych. Jeżeli wierny zarabiał miesięcznie równowartość w postaci minimalnej pensji to może przekazać rocznie 25 gr! Jeżeli dziesieć razy tyle to 25 zł na daną parafię czy instytut, nie dla każdego duchownego! Ilu natomiast katolików przekaże tę sumę?Połowa?

Nie jestem osobą duchowną, ale świecką. Może nie powinienem się wypowiadać. Chciałbym jedynie zobaczyć, do czego pewnie nie dojdzie:-), jak Ksiądz Kardynał składa miesięcznie dokumenty do ZUS i Urzędu Skarbowego. Chciałbym zobaczyć ile pieniędzy wpływa na konto danej parafii na początku każdego roku. Oczywiście znajdą się ludzie, którzy to za Księdza Kardynała zrobią.

Prawda jest taka, że Metropolita Warszawski wynegocjował z Bonim same ustępstwa, nic w zamian. Ksiądz Nycz za bardzo uwierzył, że warto rozmawiać. Nie ważne o czym i jakie będą konsekwencje i co chyba najważniejsze z kim. Trzeba rozmawiać i tyle, i odnosić sukcesy negocjacji, do kamery oczywiście.

Trzeba też wiedzieć, że uczciwy człowiek nigdy nie będzie rozmawiał z ludźmi, którzy całe życie kombinują i pływają w dostatku kosztem najbiedniejszych. Takich ludzi omija się z daleka. Nie chcę zarzucać Kardynałowi nieuczciwości, widać jednak jak bliskowzroczni i pozbawieni elementarnej, realnej wiedzy są dzisiejsi hierarchowie prowadzący polski kościół.

Dzisiaj niestety nie można liczyć na żadną pomoc. Trzeba po prostu nauczyć się radzić sobie samemu. A to wymaga niestety minimalizmu życiowego, ponoszonego kosztem maksymalizmu. Wszelkie oczekiwania prowadzą zwykle do ogromnych rozczarowań, a wszelka próba dialogu podparta wywalczonym kompromisem do nierealnych złudzeń. Żyjemy tu i teraz i tu i teraz musimy zdobyć środki do życia, jak myśliwi, którzy idą na łowy czy rybacy wypływający na połów. Nie można tylko i wyłącznie kierować się wiarą, bo sama wiara cudów nie czyni. Prawdziwa misja kościoła tkwi więc w odpowiedniej organizacji, mądrości i po części też z chytrości, a nie w tym co ktoś kiedyś z Bożą pomocą nam raczy zaoferować.

Uważam, że Kardynał Nycz został więc wystrychnięty na dudka i on akurat konsekwencji tego nieodpowiedzialnego "kompromisu" nie odczuje, ale odczują go zwykli wierni, bo zwykle jak kapłani sobie nie poradzą, to muszą ich ratować wierni. Powinno być odwrotnie, ale niestety jest tak jak jest.:-) Czekamy więc na rozwój wypadków, pamiętając jednocześnie, że realia nie dają nadzei na zmianę sytuacji postrzegania świata przez kościół, rząd, parlament i masowo ogłupione społeczeństwo:-).

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale