locha locha
123
BLOG

Miotełka do śniegu.

locha locha Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Przypomniało mi się pewne zdarzenie z ostatniej zimy. 

Mój samochód przysypał śnieg. Autem zaśnieżonym jeździć nie wolno, grozi za to nawet mandat. Czapa śnieżna zwiewana z dachu w czasie jazdy może spaść na auto jadące za nami i nigdy nie wiadomo jaką reakcję jego kierowcy wywoła. Więc by nie stwarzać zagrożenia na drodze trzeba auto odśnieżyć.

Więc ostrożnie jak tylko się dało otworzyłem drzwi kierowcy. Minimalna ilość śniegu wpadła do środka, manewr się udał. Rozpocząłem poszukiwania miotełki do śniegu. Zajrzałem do schowka, w kieszenie w drzwiach, za fotele, nawet pod nie. Miotełki nie było. otworzyłem bagażnik, przewracając całą jego zawartość do góry nogami. Nic. Miotełki nie ma. Po dziesięciu minutach zrezygnowałem i stwierdziłem, że chyba miotełka się zawieruszyła w garażu. Ale tam też jej nie było. Więc jeszcze raz przeszukałem samochód, zaglądając w KAŻDE miejsce po kilka razy. Miotełki nie było.

O całym fakcie zmarznięty i zły zameldowałem żonie, która stwierdziła że miotełka znajduje się pod siedzeniem pasażera. Powiedziałem, że nie ma takiej opcji bo tam sprawdzałem. Upierała się że miotełka tam jest... Po raz kolejny odchyliłem fotel pasażera i miotełki nie było. Żona z niedowierzaniem poszła ze mną do samochodu, odchyliła fotel pasażera i wyjęła stamtąd ku mojemu wielkiemu zdziwieniu miotełkę do śniegu.

Zdębiałem. Przecież zaglądałem tam kilkanaście razy i jej nie widziałem ! Tak sobie myślałem jak to możliwe że jej nie zauważyłem. I wymyśliłem. Szukałem miotełki takiej jaką miałem zakodowaną w pamięci, niebieskiej z białym włosiem. Tymczasem miotełka była czerwona z czarnym włosiem. Najwyraźniej mocno zaaferowany faktem poszukiwań i kierując się obrazem przedmiotu zakodowanym w pamięci nie zwróciłem uwagi na miotełkę, która wglądała inaczej niż zapamiętałem.

Tak czasem bywa, że poszukując czegoś, skupiamy się bardziej na naszych wyobrażeniach, na tym co mamy zakodowane w głowie, nie zauważając, iż w rzeczywistości dana rzecz może wyglądać inaczej. Skupieni na wzorcu z naszych wyobrażeń, czasem nie zauważamy przedmiotu w rzeczywistości i pomimo poszukiwań, mijamy go obojętnie.

Czasem warto się zatrzymać na chwilę i się zastanowić, spokojnie pomyśleć i rozejrzeć się dookoła. Może warto wziąć też pod uwagę wzorzec, sugestie innych, choćby były kompletnie inne od naszych i z tych dwóch wyznaczyć wspólny mianownik.

 

Tam gdzie są dwa skrajne zdania, prawie pewnym jest, że rozwiązanie problemu stanowi ich wypadkowa. 

Można to zastosować nie tylko do miotełki od śniegu.

 

locha
O mnie locha

Czasem wpadnę i coś wrzucę. Ostatnio rzadziej bo urodziły mi się bliźniaki chłopiec i dziewczynka : Zapieprz i Stresówka.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości