Zgadzam się w pełni z Panią Edytą, że zwierzątko nie potrafi i nie powinno zastępować dzieci. Przecież posiadanie dzieci nie przeszkadza ani nie wyklucza posiadania zwierzęcia czy zwierząt. Raczej świetnie się uzupełniają i dzieci lepiej się wychowują wśród zwierząt.
W obecnych, zdziczałych czasach, ewolucja chyba się cofa. Niektórzy ludzie personifikują zwierzęta, a nawet je deifikują, na razie tylko niektóre, te ładne i/lub puszyste jak : psy, koty, konie, pandy i inne) oraz drzewa, a sami coraz bardziej zwierzęceją. Nie przeszkadza im aborcja i eutanazja, ale drzewa nie wolno wyciąć ani psa bezdomnego uśpić.
Jak to jest możliwe, że jedne i te same osoby potrafią się rozczulać nad losem bezdomnego psa czy kota, uważają karę śmierci za barbarzyńską i niehumanitarną, a aborcję, czyli de facto zamordowanie dziecka w łonie matki uważają za jak najbardziej humanitarne. Ba, uważają, że jest to prawo kobiety, jedno z podstawowych praw człowieka. Wielokrotnie pytałem co to są te prawa kobiet i w jakim akcie prawa międzynarodowego lub krajowego są wymienione. Jak do tej pory nie uzyskałem odpowiedzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (31)