4 obserwujących
32 notki
30k odsłon
97 odsłon

"Specjalista" od polityki i dyplomacji

Wykop Skomentuj

Trwa wizyta prezydenta Dudy w Waszyngtonie. Podpisano kilka porozumień, ich treść niebawem będzie ujawniona, bo to jawne dokumenty i staną się przedmiotem analiz prawników, dyplomatów, wojskowych i speców od gospodarki. Pojawiły się już oceny wizyty prez. Dudy w US i pierwszą z nich na S24 napisał ekspert für alles, nasz nieoceniony bloger Echo24, niezależny i rutynowany (z biegłym angielskim). Jak to ostatnio ma w zwyczaju, pan Echo napisał bzdury, podkreślając, że na oceną takich wizyt najważniejsze jest "pierwsze wrażenie", bo jej przebieg jest dogadany i uregulowany protokołem. "Pierwsze wrażenie" Pana Echo24  jest negatywne, bo na krótkim spotkaniu obu prezydentów z prasą, przed rozpoczęciem rozmów, większość pytań kierowana była do Trumpa i dotyczyło spraw wewnętrznych US, a z problemów zagranicznych pytano o Chiny, Wenezuelę, Meksyk, imigrację i eksport ropy i gazu. Echo ocenia, że "odpowiedzi udzielał wyłącznie prezydent Trump, - zaś prezydent Duda, co tu dużo mówić kompletnie zignorowany, starał się robić dobrą minę ograniczając się do ugrzecznionych uśmieszków, bądź mądrych min, co wyglądało dość żałośnie, a ja drżałem ze strachu, że za chwilę wyciągnie z kieszeni chanukowe świeczki". Cóż, mamy przykład "trzepotu świadomości" naszego blogera, które trwa od kilkunastu miesięcy i , wydaje się, że się dalej pogłębia. 

Dlaczego dziennikarze zarzucili Trumpa gradem pytań na starcie? Dlatego, że otwarte spotkania Trumpa z prasą są rzadkie, że dziennikarze nie znoszą Trumpa, a On ich. Mieli więc kilka minut, aby Go "potarmosić" pytaniami i to zrobili. O efekty wizyty pytali na konferencji prasowej PO rozmowach delegacji obu państw z udziałem obu prezydentów.Pytania były kierowane do obu prezydentów i Duda odpowiadał rozsądnie (zwłaszcza fragmenty o komuszej kaście w SN i nawiązania historyczne, bardzo mi się podobały). 

Ważne było nie to "pierwsze wrażenie", ale konferencja po rozmowach obu delegacji. I tam padło kilka ważnych deklaracji. Po pierwsze fortu Trump, czyli takiej bazy jak Ramstein czy Rota w Hiszpanii, w Polsce nie będzie, ale będzie stała obecność armii US w liczebności 5-6 tys żołnierzy, dowództwo dywizji, magazyny sprzętu i amunicji armii amerykańskiej. Wspomniano też o ośrodku służb specjalnych US. Dalej Trump wyraził zadowolenie, ze kupimy F-35 co oznacza, że administracja będzie popierać sprawę w Kongresie, który na tę transakcję musi wyrazić zgodę. Podpisano porozumienie o imporcie gazu skroplonego i wspomniano o pomocy US w budowie elektrowni atomowej w Polsce i inne pomniejsze. Podsumowując - nie jest to mało. Wizytę można uznać za bardzo udaną. Ważne są też inne rzeczy. Trump wykorzystał okazję i dokopał kolejny raz Niemcom, wbił gazową szpilkę Rosji, wspomniał o handlu z Chinami. Poza tym Trump odpowiadając na pytanie polskiej dziennikarki nie wykluczył swej obecności we wrześniu w Polsce. Nie muszę nawet pisać, że obecność Trumpa 1 IX 2019 w Gdańsku na obchodach 80 rocznicy wybuchu II wojny byłaby niebywałym sukcesem strony polskiej. Dlaczego? Niech odpowie Echo24 skoro taki "ekspert" od dyplomacji.

"Ocenia" rutynowanego" blogera Echo24 (z biegłym angielskim) wizyty prezydenta Dudy w US, jest po prostu infantylna. Niezależny bloger (z biegłym angielskim) ma całkowite błędnie wyobrażenie o polityce zagranicznej i dyplomacji. Wystarczy przeczytać jedną książkę o polityce zagranicznej i to już powstrzymałoby uważnego czytelnika od wypisywania zwykłych bzdur i nonsensów. No ale cóż, nasz "rutynowany" wyobraża sobie, że wie wszystko, a w istocie nie zauważa, że stacza się na pozycję zwykłego trolla. Ale widać dobrze mu z tym.  

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka