17 obserwujących
253 notki
251k odsłon
  1112   0

Rola sekcji zwłok w orzekaniu o przyczynie zgonu w dobie pandemii.

W zdecydowanej większości przypadków zwykłych, to znaczy nie będących skutkiem przestępstwa, zgonów, sekcja zwłok nie jest do niczego potrzebna, ponieważ nie wnosi istotnych informacji o stanie zdrowia i przyczynie śmierci!

Po co zatem wykonuje się czasem sekcje zwłok ludzi zmarłych z powodów naturalnych?.

Jest tak wtedy, kiedy do śmierci dochodzi w szpitalu, ale od momentu przyjęcia do oddziału, do chwili śmierci upłynęło mniej niż 24 godziny i obserwacja jest niekompletna. Wtedy, kiedy dostępna dokumentacja medyczna nie pozwala na ustalenie przyczyny. Niemniej jednak są to przypadki szczególne.

Żeby uświadomić Państwu, że sprawę orzeczenia o przyczynie zgonu traktuje się poważnie napiszę, jak ten proces wyglądał w miejscach, w których pracowałem. Otóż na oddziałach chirurgicznych, które znam, o przyczynie zgonu, na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej i obserwacji klinicznej decydował ordynator lub ktoś pełniący jego obowiązki, a zatem osoba doświadczona, w porozumieniu z lekarzem leczącym. Często analiza ta dokonywana była w czasie odprawy, w obecności całego zespołu. Wyjątkiem były tylko te sytuacje, w których do śmierci dochodziło na przykład w piątek po południu i dla ułatwienia życia rodzinie zmarłego, by umożliwić im uzyskanie aktu zgonu już w sobotę, a nie dopiero w poniedziałek, obowiązek takiego orzeczenia brał na siebie lekarz dyżurny.

Wobec powyższego, często spotykany zarzut, że w Polsce nie wykonuje się sekcji zwłok pacjentów u których rozpoznaje się Codid-19 i w związku z tym nie wiadomo ilu naprawdę chorych zmarło wskutek zakażenia SarsCov-19, jest bezpodstawny. Po pierwsze w koniecznych przypadkach takie sekcje są wykonywane, a po drugie, w większości przypadków nie są one do niczego potrzebne.

Szanowni Państwo, dziś już nie musimy testować moczu językiem, by wykryć cukrzycę. Tak samo w zdecydowanej większości przypadków nie musimy po śmierci rozkroić ciała zmarłego pacjenta, by zmierzyć mu wątrobę czy śledzionę. Dziś wystarczy mi do tego aparat USG.

Lech Mucha

Tekst ukazał się w miesiączku Polska Niepodległa


Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo