17 obserwujących
253 notki
251k odsłon
  314   1

Tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło

Tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło

Jedna z sześciu podstawowych prawd wiary, znanych każdemu katolikowi mówi nam, że :

„Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze”

Zgodnie z tą prawdą, za zło czynione na ziemi poniesiemy karę. W dniu Sądu Ostatecznego zostaniemy zaliczeni albo do grona owiec, albo kozłów. Albo trafimy do miejsca, w którym przez wieczność oglądać będziemy oblicze Boga, albo w ogień nieugaszony. Jest jednak spora grupa ludzi, w tym wielu z wykształceniem teologicznym, którzy podważają tę prawdę twierdząc, że piekło będzie puste, ewentualnie znajdą się w nim pojedyncze dusze. No, może Hitler i Stalin... Jednym z takich właśnie ludzi jest dominikanin, ojciec Adam Szustak, znany w uniwersum mediów społecznościowych kaznodzieja, który w jednym z wywiadów na kanale youtubowym Imponderabilia, Karola Paciorka powiedział:

„Pan Bóg jest tak cudowny, że jak go zobaczymy, to nikt nie wpadnie na pomysł, żeby z nim nie być. I bardzo głęboko wierzę, że każdy kto będzie miał taką szansę – uwaga – a każdy będzie miał taką szansę, żeby zobaczyć Boga, to go po prostu wybierze. I dla mnie chrześcijanin, który nie ma takiej nadziei, to jest, przepraszam, za to wyrażenie, d..a, a nie chrześcijanin.”

W innym miejscu wywiadu Ojciec Szustak sugeruje, że tuż po naszej śmierci Bóg zada nam pytanie o to, czy chcemy być z nim, czy nie.

Nadzieja na powszechne zbawienie nie jest niczym nowym, a ojciec Adam Szustak nie jest ani pierwszy ani jedyny, który ma nadzieję na puste piekło. Więc nie należy rozumieć tego tekstu jako osobistej krytyki ojca Adama Szustaka, a jako polemikę z poglądem przez niego, ale przecież nie tylko przez niego, głoszonym. Teza, jakoby w ostatniej chwili, w tym – jak sądzę - znajdującym się poza czasem momencie, Zbawiciel miał nas pytać o naszą decyzję, jest istotnie karkołomna. Zostaniemy rozliczeni. To będzie Dzień Sądu, a nie Dzień Negocjacji. Skąd ta pewność? Z Objawienia. Na przykład z przypowieści o uczcie weselnej, z Ewangelii według św. Mateusza. Znajdziemy tam człowieka, który na tę ucztę trafił źle ubrany, bez odpowiedniego stroju weselnego. Strój w tej przypowieści jest, bez najmniejszej wątpliwości symbolem odpowiedniego przygotowania na ucztę! Zamiast pytać nieszczęśnika z przypowieści, jak to sugerują zwolennicy „pytania ostatniej szansy”, czy może zechciałby on jednak się przebrać, by pozostać na uczcie, król rozkazuje sługom związać mu ręce i nogi i wyrzucić w ciemność, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów! Bo „mało jest wybranych”, jak mówi dosłownie Ewangelista.

„Mało jest wybranych”. To raczej Niebo nie będzie nadmierne wypełnione, niż piekło...

A jak mamy rozumieć te, tak bardzo konkretne słowa:

Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" (Mt 7,21-23)

Albo te:

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. (Mt 10,32-33)

A czy w przypowieści o pannach roztropnych i głupich, panny głupie mogły decydować, czy wejść na ucztę, gdy już dokupiły sobie oliwy? Czy Oblubieniec zapytał je o to, gdzie chcą być, w środku, czy na zewnątrz? Nie. Zamknięto drzwi. Pozostały na zewnątrz...

W powyższym fragmencie tekstu znalazło się mnóstwo cytatów, ale rzecz w tym, żeby przekonać Was, Szanowni Czytelnicy, że to nie ja sobie coś tam na ten temat myślę. Tak mówi źródło naszej wiary, czyli Objawienie, zawarte w Piśmie Świętym. Parafrazując słowa ojca Szustaka: dla mnie chrześcijanin, który trzyma się nadziei tego, że będzie sobie sam mógł wybrać, gdzie chce się po śmierci znaleźć, wbrew Pismu Świętemu, to jest, przepraszam, za to wyrażenie, d..a, a nie chrześcijanin.

Może ktoś zapytać: a co z Bożym Miłosierdziem, objawionym św. Faustynie Kowalskiej? Odpowiem pytaniem: a po co Zbawiciel pokazał św. Faustynie piekło?

Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki...

...wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny, i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej...

...piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo